Jak pozyskać leada na Facebooku? Reklama w social media dla deweloperów

0 napisany przez Magdalena Tomaszewska, 18 kwietnia 2019

Generowanie sygnałów zakupowych kończących się sprzedażą nieruchomości to cel, do którego dążymy przy prowadzeniu działań marketingowych dla deweloperów. Jak go osiągnąć przy pomocy kampanii na Facebooku? O tym w dzisiejszym artykule.

O tym jak prowadzić działania social media dla deweloperów pod kątem wizerunku już pisaliśmy w tym artykule. Dlatego tym razem skupię się na konkretnych formatach reklamowych Facebook Ads, a dokładniej na kampanii z wykorzystaniem formularza kontaktowego. Dzięki niej będziesz mógł dotrzeć do zainteresowanych na różnych etapach sprzedaży nieruchomości.

Siła w grupie! Docelowej

Zanim przystąpimy do tworzenia kreacji reklamowych, musimy wziąć pod uwagę kilka czynników i zadać sobie kilka pytań. Pomogą nam one opracować grupę docelową i oszacować tak zwaną kaloryczność leadów, które dzięki takiej reklamie pozyskamy. Bo inaczej będziemy kierować kampanie reklamowe, kiedy inwestycja jest we wstępnej fazie budowy (o ile w ogóle będziemy chcieli wtedy coś komunikować), a inaczej kiedy nieruchomość będzie na etapie wykończenia i wkrótce będą mogli wprowadzić się do niej nowi mieszkańcy. Musimy także wziąć pod uwagę jak wygląda nasz zespół sprzedażowy. Czy jest w stanie poprowadzić klienta będącego w początkowej fazie procesu zakupowego i stanąć niejako w roli edukatora? Czy ma czas i środki na długotrwały kontakt z klientem, który dokonuje dopiero rozeznania na rynku? Czy może lepiej, aby odbiorca najpierw sam zaznajomił się z ofertą, a dopiero potem zostawił zapytanie sprzedażowe? Więcej o procesie zakupowym pisaliśmy tu.

Wielu deweloperów odpowiedziałoby – oczywiście, że chcę klienta, który jest świadomy i już zaznajomił się z ofertą, bo moim zadaniem będzie tylko doprowadzenie do sprzedaży. A co jeśli mamy w swoim zespole utalentowanego handlowca, który klienta w początkowej fazie procesu zakupowego niedużym kosztem doprowadzi do realnej sprzedaży?

Dopiero kiedy już weźmiemy pod uwagę wszystkie te czynniki, tworzymy strategię reklamową, kreacje i dobieramy formaty i grupy docelowe. Jednym z nich jest kampania Lead Ads.

Lead Ads– kampania na pozyskiwanie kontaktów

Jak sama nazwa wskazuje, kampania Lead Ads skupia się na pozyskiwaniu kontaktów. W tym formacie, można pozyskać konkretne dane potencjalnego klienta bezpośrednio przez formularz Facebooka. Użytkownik klikając w przycisk wzywający do działania (rys. 1) przechodzi do formularza kontaktowego (rys. 2), który automatycznie uzupełnia się jego danymi. Formularz zawiera wstęp i osobną grafikę. Należy w nim także zawrzeć odpowiednie zgody dot. przetwarzania danych (np. link do polityki prywatności na stronie internetowej). Następnie możemy poprosić nie tylko o imię i nazwisko, numer telefonu czy adres e-mail, ale też miasto, stan cywilny czy zawód (rys. 3). Oczywiście, warto się zastanowić czy dane są nam niezbędne i… jakie dane chętnie nam prześle odbiorca. W tym typie kampanii bardzo ważny jest komunikat.

Rys. 1
Rys. 2
Rys. 3.

Przykład 1 – dla jednego klienta z branży deweloperskiej prowadziliśmy kampanię na pozyskiwanie kontaktów, poprzez dwie kreacje kierowanie na te same grupy odbiorców – w jednej prosiliśmy o pozostawienie imienia, nazwiska, miasta i adresu e-mail, w drugiej poszerzyliśmy te dane o numer telefonu. Więcej kontaktów spływało tam, gdzie prosiliśmy jedynie o adresy e-mail (ale kaloryczność leada była słabsza). Przeanalizowaliśmy wyniki i stwierdziliśmy, że możliwe, że użytkownikom pozostawienie numeru telefonu może kojarzyć się z telemarketingiem. Dlatego w tekście drugiej reklamy dopisaliśmy, że numer służy wyłącznie do skontaktowania się przez handlowca, który przedstawi szczegóły oferty. Wyniki wzrosły.

Klient klientowi nie równy i dobrze o tym wiesz

Na Facebooku mamy kilka sposobów na targetowanie. Możemy docierać do swoich odbiorców np. poprzez określenie ich demografii oraz zachowań (tak zwanie targetowanie behawioralne), np. na osoby zainteresowane nieruchomościami i kredytem hipotecznym, czy osoby krótko po zaręczynach czy ślubie. Możesz również zdefiniować grupy niestandardowych odbiorców (rys. 4), stosując remarketing (np. dzięki Pixelowi Facebooka, o którym przeczytasz w naszym tekście).

Rys. 4

W przypadku kampanii Lead Ads określenie tej grupy ma duży wpływ na typ pozyskanych kontaktów.

Przykład 2 – dla innego klienta z branży deweloperskiej przygotowaliśmy dwie kampanie na Pozyskiwanie kontaktów. Pierwszą kampanię targetowaliśmy behawioralnie. Na drugą puściliśmy remarketing, na osoby które odwiedziły stronę dewelopera w przeciągu 3 ostatnich miesięcy (gdzie wcześniej prowadziliśmy też kampanie przekierowujące na stronę). Kampanie różniły się komunikatami. W pierwszej kampanii dane potencjalnych klientów mniejszym kosztem, ale mniej wartościowe- przez to, że odbiorca od razu był proszony o podanie danych do kontaktu, nie zdążył wcześniej zaznajomić się ze stroną dewelopera, w związku z tym potrzebował doinformowania. Często były to osoby w początkowej fazie procesu zakupowego, które robiły dopiero rozeznanie. Natomiast w kampanii remarketingowej mieliśmy już do czynienia z odbiorcami, którzy byli już na stronie i zaznajomili się z ofertą.

Który typ kampanii okazał się lepszy? W przypadku tego klienta wyniki rozprowadzały się równomiernie, a to za sprawą specjalnie wyznaczonych handlowców, którzy zajmowali się klientami w początkowej fazie i osiągali zadowalające rezultaty. Natomiast na drugą kampanię miała wpływ puszczana wcześniej reklama przekierowująca na stronę (tworzenie listy remarketingowej). Także należy pamiętać, że to jak kaloryczny jest kontakt, zależy od naszej strategii działania i zasobów, szczególnie ludzkich.

Kampania Lead Ads jest jedynie narzędziem, które używane umiejętnie, może prowadzić do świetnych efektów.

Masz pytania dotyczące tego typu kampanii dla deweloperów? Napisz do nas!

O autorze:

Magdalena Tomaszewska

King Bruce Lee Instagram Mistrz. Obudzona w środku nocy potrafi wyrecytować grupy docelowe klienta. Na drugie powinna mieć Optymalizacja. Albo Pani od Fejsbuka. W czasach studiów na Uniwersytecie Śląskim była radiowcem i dziennikarzem telewizji studenckiej. Z zawodu negocjator kryzysowy, co się przydaje, bo jak wiadomo, kryzysy w social media wybuchają w weekendy. Fanka wszystkiego co pomidorowe, planszówek, górskiego łazikowania (Beskid Śląski <3), odpustowych kokosanek i królowej Elżbiety I.

Komentarze