Jak efektywnie korzystać z Google Analytics

0 napisany przez Tomasz Podolski, 26 kwietnia 2018

Prawie każda poważna witryna internetowa posiada zaimplementowany kod śledzenia Google Analytics (GA). W większości przypadków niestety na tym się kończy. W wieloletniej pracy z klientami przekonałem się, że niestety mało kto po instalacji narzędzia tam zagląda.

Nieznaczna część właścicieli witryn jednak zadała sobie ten trud i stara się te dane analizować i interpretować, niestety często jest to robione po omacku i wysnuwane są błędne wnioski, co przekłada się później na podejmowanie niekorzystnych decyzji biznesowych. Co zrobić, żeby GA miało realny wpływ na rozwijanie witryny internetowej? Zapraszam do lektury.

Wstępne rozeznanie terenu

Podstawowym pytaniem, na które powinien sobie odpowiedzieć każdy przedsiębiorca jest – „jaki jest cel mojej witryny?”. Niestety, tutaj jest największy problem i większość nie potrafi odpowiedzieć na to pytanie. Najczęściej padające odpowiedzi przy stronach firmowych to:

chcę pozyskiwać klientów z internetu

chcę poprawić wizerunek firmy, bo wszyscy mają strony internetowe

W przypadku e-commerce jest to:

chcę poza zwykłym sklepem sprzedawać w internecie

no jak to? Pan nie wie? Przecież sklep ma sprzedawać

sklepy internetowe to super biznes, bo można sprzedawać na cały kraj

O ile takie ogólne określenie celów jest jeszcze do przyjęcia, to następne pytanie zwykle zabija rozmówcę i zaczynają się schody – „czy posiada Pan jakiś plan analityczny, który pozwala mierzyć, czy wykonywane działania realizują taki cel?”. Na to pytanie twierdząco odpowiada zaledwie kilka procent przedsiębiorców… Kolejne pytanie z mojej strony pada bardzo rzadko: „czy Pana cel ma odpowiednio dobrane wskaźniki które określają jego realizację?”. W dużych firmach zazwyczaj zawsze pada odpowiedź twierdząca, w małych firmach zwykle odpowiedź jest negatywna. To jednak nie wszystko – w przypadku dużych firm, wskaźniki najczęściej są określane błędnie np. w sklepie internetowym.

Przykład z życia wzięty

Pytam:

– W jaki sposób jest mierzona efektywność wykorzystania budżetu marketingowego?

– Poprzez współczynnik konwersji z danych kanałów.

No i w tym momencie już wiem, że nie będzie łatwo, bo wskaźnik nijak ma się do mierzenia danego celu. Jeżeli inwestujemy w reklamę kwotę x, a ze sprzedaży uzyskujemy kwotę y, to logicznym będzie, że dzieląc budżet wydany na reklamę przez uzyskany przychód ze sprzedaży jesteśmy w stanie określić poziom efektywności wydanego budżetu.

Współczynnik konwersji jest natomiast wskaźnikiem, który Google definiuje w następujący sposób:

Współczynniki konwersji wylicza się, dzieląc liczbę konwersji przez całkowitą liczbę kliknięć reklamy, które można powiązać z konwersją w tym samym okresie. Na przykład – jeśli masz 50 konwersji z 1000 kliknięć, to współczynnik konwersji będzie wynosić 5% (50 ÷ 1000 = 5%).

Źródło: https://support.google.com/adwords/answer/2684489?hl=pl

Czyli tak naprawdę liczymy liczbę transakcji w stosunku do uzyskanego ruchu.

Przykład:

Na reklamę wydano 100 zł, z reklamy uzyskano 1500 zł sprzedaży, czyli zwrot z inwestycji mamy na poziomie 100/1500=0,066666 w zaokrągleniu jest to 6,5%.

Natomiast współczynnik konwersji:

Na reklamę wydano 100 zł, z reklamy uzyskano 1500 zł, witrynę odwiedziło 1000 użytkowników z czego konwersji dokonał 1 na kwotę 1500 zł. W tym przypadku współczynnik konwersji wynosi 1/1000=0,001.

Wróćmy do postawionego pytania: w jaki sposób jest mierzona efektywność wykorzystania budżetu marketingowego?

Odpowiedź powinna brzmieć, że mamy ROI na poziomie 6%, a przez błędnie wybrany wskaźnik brzmi 0,1% i jest bezwartościowa, bo nic nam nie mówi.

Dlatego przed wykonaniem jakichkolwiek działań marketingowych powinien być sporządzony plan analityczny, w którym ustala się kluczowe wskaźniki dla danej witryny oraz w sposób iteracyjny poprawia się ich wyniki.

Schematu uproszczonego planu analitycznego

1. Określenie celu dopasowanie KPI w GA.
2. Działania marketingowe.
3. Analiza wskaźników.
4. Wyznaczenie obszarów wymagających poprawy.
5. Wdrożenie zmian.

I od punktu 2 iteracyjnie do momentu, aż osiągniemy główny cel, jakim np. jest uzyskiwanie przychodów z e-commerce na poziomie 1 mln zł rocznie.

Wiem, że może to wyglądać wszystko skomplikowanie, ale już zabieram się za tłumaczenie każdego z punktów.

1. Określenie celu, może to być np. wizerunkowy. KPI w GA może być wtedy np. liczba odwiedzin, liczba nowych użytkowników na stronie.
2. Działaniem marketingowym może być np. pozycjonowanie, kampania Google AdWords albo kampania na Facebooku. Należy pamiętać, że w zależności od typu działań należy przefiltrować odpowiednio źródła ruchu do wykonywania analiz.
3. Tak jak już wspomniałem powyżej bo to jest kluczowe: Analiza WŁAŚCIWEGO ŹRÓDŁA RUCHU.
4. Jeżeli mamy np. niską liczbę nowych użytkowników prowadząc kampanię na FB, to można zmienić profil użytkowników do których kierowana jest reklama, a może pierwotne założenia były błędne i wymagają korekt.
5. Po wdrożeniu zmian powtarzamy cały cykl od nowa.

Podsumowanie

Powyższe treści nie mają na celu uczynić z was eksperta, lecz abyście zastanowili się nad sensem istnienia witryny internetowej oraz prowadzonych na niej działań marketingowych. Jeżeli mamy sklep internetowy i promujemy go za pomocą pozycjonowania, Google AdWords, Facebooka, porównywarek cenowych itd, to pamiętajmy, żeby nie wysnuwać błędnych wniosków z niewłaściwych wskaźników. Omawiany przykład z budżetem marketingowym można porównać do przykładu z życia, gdzie celem będzie wymiana opon w samochodzie, a KPI grubość pokrywy śnieżnej na Giewoncie, zamiast pory roku i temperatury.

Witryny nie powinny się ograniczać do postawienia jedynie jednego celu, ale kilku czy kilkunastu, określając dla nich odpowiednie priorytety. Celów również nie powinno być zbyt wiele, żeby nie rozpraszały nas rzeczy mniej istotne. Dzięki świadomemu rozwijaniu własnej witryny w oparciu o twarde dane analityczne o wiele łatwiej o sukces w Internecie, niż poruszając się po omacku i kierując jedynie intuicją biznesową.

Jeżeli tekst Wam się podobał to proszę o łapki w górę na Facebooku, jeżeli chcecie poczytać więcej na temat świadomej analityki, to podzielcie się tym z nami w komentarzach pod postem.

O autorze:

Tomasz Podolski

Jako Manager SEO w 4people odpowiedzialny jest za szeroko pojęte SEO oraz pozycjonowanie. Za każdym razem podchodzi kompleksowo do marketingu internetowego. Co przez to należy rozumieć? Wykorzystuje wszystkie znane mu techniki, by klient zawsze miał najlepsze efekty.

Komentarze

Marketing dla ludzi
Zapisz się do newslettera!
Zdobywaj wiedzę! Co dwa tygodnie otrzymasz najciekawsze artykuły na swoją skrzynkę e-mail!
...i dołącz do ponad 600 subskrybentów!
Marketing dla ludzi
Trzymaj rękę na e-pulsie!
Zapisz się do newslettera, a co dwa tygodnie otrzymasz najciekawsze artykuły na swoją skrzynkę e-mail!
...i dołącz do ponad 600 subskrybentów!
Marketing dla ludzi
Otrzymuj najświeższe newsy!
Zapisz się do newslettera, a co dwa tygodnie otrzymasz najciekawsze artykuły na swoją skrzynkę e-mail!
...i dołącz do ponad 600 subskrybentów!
Marketing dla ludzi
Trzymaj rękę na e-pulsie!
Zapisz się do newslettera, a co dwa tygodnie
otrzymasz najciekawsze artykuły na swoją skrzynkę e-mail!
...i dołącz do ponad 600 subskrybentów!
Marketing dla ludzi
Trzymaj rękę na
Zapisz się do newslettera, a co dwa tygodnie otrzymasz najciekawsze artykuły na swoją
skrzynkę e-mail!
...i dołącz do ponad 600 subskrybentów!
e-pulsie!