7 najczęściej popełnianych błędów przy optymalizacji świeżych stron internetowych

0 napisany przez Tomasz Podolski, 07 września 2018

Postanowiłem poruszyć ten temat, ponieważ w ostatnim czasie zdarzało się to dość często – całkowity brak optymalizacji w świeżutkiej stronie internetowej. W skład oferty na wykonanie strony internetowej najczęściej wchodzi podstawowa optymalizacja SEO. Niestety często jest ona tylko na papierze.

Wielu klientów podczas negocjacjach przy podpisywaniu umowy na SEO twierdzi, że optymalizacja została już wykonana i jest to element, który można pominąć – chodzi oczywiście o zbicie ceny. Niestety w tym momencie okazuje się, że nie do końca jest tak kolorowo. W poniższym tekście chciałbym zwrócić uwagę na kluczowe elementy, które zwykle szwankują i wymagają poprawy. Podczas odbioru nowej strony internetowej, w której była zawarta podstawowa optymalizacja SEO warto zwrócić uwagę, czy poniższe zagadnienia nie zostały pominięte.

1. Sprowadzenie strony do wersji kanonicznej

Tłumacząc na język ludzki: chodzi o wybranie jednej konkretnej wersji, której będziemy się trzymać np. http://mojastrona.pl lub https://mojastrona.pl lub http://www.mojastrona.pl lub https://www.mojastrona.pl. Należy jednoznacznie wskazać wyszukiwarce wersje, którą ma indeksować. Najlepiej poprzez wykonanie odpowiednich przekierowań w pliku .htacces.

2. Pusty tag meta title

Tak, zdarzają się jeszcze strony, gdzie znacznik title dla strony głównej to „strona główna” lub „home”. Ależ oczywiście, że strona jest po podstawowej optymalizacji SEO. Jest to niedopuszczalne. Znacznik title jest najważniejszym czynnikiem rankingowym on site, dlatego powinien być prawidłowo zoptymalizowany np. główne słowo kluczowe | kolejne słowo kluczowe – mojastrona.pl. Często jest tak, że po zmianie samego tytułu strona z czeluści internetu trafia na pierwszą stronę wyników wyszukiwania na frazy umieszczone w znaczniku title.

3. Pusty tag meta description

Znacznik meta description odpowiada za opis strony wyświetlający się w wynikach wyszukiwania Google. Pozostawienie tego znacznika pustym powoduje że opis strony jest automatycznie zasysany z treści występującej na danej stronie. W jednym z moich artykułów marketingdlaludzi.pl/co-oznaczaja-zmiany-w-meta-description/ wspominałem o tym, jaka moc drzemie w descriptionach. Warto uzupełnić ten znacznik.

4. Brak nagłówków Hx

Nagłówki służą do uporządkowania treści na stronie. Z punktu widzenia SEO są doskonałym miejscem na umieszczenie słów kluczowych, na które chcemy, żeby strona pojawiała się w organicznych wynikach wyszukiwania. Należy oczywiście robić to z umiarem. Dłuższe treści jak np. artykuł na blogu, opis firmy, ofertę itd. można umiejętnie zaopatrzyć w nagłówki w taki sposób, żeby przemycić kilka słów kluczowych. Dzięki temu strona będzie pojawiała się wyżej w organicznych wynikach wyszukiwania.

5. Brak mapy XML

Mapa XML jest bardzo pomocna dla robotów crawlujących wyszukiwarki, ponieważ zawiera listę najważniejszych adresów URL na stronie. Zgłoszenie sitemapy XML w narzędziu Google Search Console w znacznym stopniu przyśpiesza indeksację witryny w wyszukiwarce, a co za tym idzie strona jest szybciej dostępna dla jej odbiorców.

6. Strona zablokowana dla robotów

Jest to nagminny błąd podczas migracji strony z serwera testowego na docelową domenę. Często podczas tworzenia strony roboty indeksujące Google są zablokowane poprzez umieszczenie odpowiednich dyrektyw w pliku robots.txt – Disallow: / lub w znaczniku meta robots – parametr „no index”. W momencie, kiedy strona jest już przeniesiona na docelową domenę, programista najczęściej zapomina usunąć blokadę robotów, co skutkuje brakiem indeksacji strony na domenie docelowej. Zdarzało się tak w kilku przypadkach sklepów internetowych, gdzie zadzwonił klient zapytać czy to normalne, że strona od pół roku jest wrzucona na serwer, a nie jest widoczna w Google… Oczywiście problem został szybko zlokalizowany, ale niesmak po współpracy z firmą tworzącą stronę pozostał.

7. Niewłaściwe ustawienie tagów kanonicznych

Tak jak w poprzednim akapicie problem ten najczęściej dotyka sklepy internetowe, w których poprzez błędne wdrożenie tagów kanonicznych strona ma problemy z indeksacją – najczęściej produktów. Nie wiem dlaczego tak jest, ale niektóre sklepy mają ustawiony tag kanoniczny domyślnie ze strony produktu na stronę kategorii. W takie sytuacji strona produktu nie ma prawa się zaindeksować. Problem występuje również przy paginacji na stronach produktów (jak dana kategoria ma produkty rozbite na 2 strony i więcej). Nie chcę tutaj wchodzić w szczegóły, ale jeżeli nie indeksują się produkty na sklepie, to 90% przypadków wiąże się z błędnym ustawieniem tagów kanonicznych.

Podsumowując

Zwracajcie uwagę przy odbiorze strony na powyższe elementy. Jeżeli strona ma zagwarantowaną podstawową optymalizację SEO, to zawsze należy dopytać co wchodzi w jej skład. Jeżeli brakuje któregoś z powyższych elementów, to bądźcie dociekliwi i dopytujcie i weryfikujcie działania realizatora. Sprawdzenie tych 7 elementów naprawdę nie zajmie dużo czasu, a może zaoszczędzić go wiele w przyszłości np. gdy strona będzie niedostępna dla robotów. Mam nadzieję, że artykuł się przyda i przynajmniej części z Was oszczędzi trochę czasu, nerwów i pieniędzy.

O autorze:

Tomasz Podolski

Jako Manager SEO w 4people odpowiedzialny jest za szeroko pojęte SEO oraz pozycjonowanie. Za każdym razem podchodzi kompleksowo do marketingu internetowego. Co przez to należy rozumieć? Wykorzystuje wszystkie znane mu techniki, by klient zawsze miał najlepsze efekty.

Komentarze