Zmiany na Facebooku, Instagramie i Twitterze w 2017 roku

4 napisany przez Magdalena Krempel, 07 marca 2017

Pierwsze miesiące nowego roku przyniosły kilka zmian oraz wiele zapowiedzi modyfikacji w ramach najpopularniejszych kanałów mediów społecznościowych. Czym tym razem zaskoczą nas osoby odpowiedzialne za rozwój Facebooka, Instagrama czy Twittera? Tego dowiecie się w dzisiejszym artykule.

Mówi się, że na świecie są dwie pewne rzeczy: śmierć i podatki. Ja znacznie bardziej wolę powołanie się na Heraklita z Efezu, który twierdził, że jedyną stałą rzeczą jest… zmiana! Jego słowa są niezmiennie aktualne, co widać najlepiej na przykładzie wspomnianych kanałów social media. Mimo wieszczonego końca Facebooka, ten ma się nadal bardzo dobrze. Rozwój formatów reklamowych i sposobów na pozyskanie uwagi odbiorcy często nawet mnie potrafi zaskoczyć.

Boty? Proszę bardzo! Najbardziej spamującym mnie osobiście botem jest ten z grą „Milionerzy”. Tak, przyznaję. Zgrzeszyłam i zagrałam. Miliona nie wygrałam, nawet wirtualnego. Może warto było jednak skorzystać z podpowiedzi publiczności. Teraz jednak to tylko gdybanie, ale… do meritum!

Messenger = Snapchat = Instagram

Oczywiście postawienie znaku równości pomiędzy poszczególnymi kanałami to tylko uproszczenie. Jednak to, co zauważyłam sama jako użytkownik w ostatnim czasie to stwierdzenie, że „aktualizacje to zło”. Dlaczego? Ano dlatego, że odkąd zaktualizowałam Messengera, mój telefon powiedział „pas”. Aplikacja zajmuje sporo miejsca, a do tego wyposażona została w atrybuty znane mi dobrze ze Snapchata czy Instagrama. Możemy publikować tutaj relację z „Mojego dnia” w postaci zdjęć lub nagrań. Z obserwacji moich znajomych stwierdzam, że korzysta z tych dodatków naprawdę garstka. Na 405 znajomych, swoim dniem dzieli się jedynie 2. Jak jest w przypadku Waszych znajomych? Podzielcie się spostrzeżeniami!

W telegraficznym skrócie: Facebook chce wykończyć Snapchata. Czy mu się to uda? Dochodzą mnie słuchy, że poza nagrywaniem „Mojego dnia”, pojawią się filtry znane doskonale ze Snapa. Nacisk będzie kładziony także na relacje live, którymi można wymieniać się ze znajomymi. Cóż, być może wielu Messenger tym przekona, mnie póki co przekonał do tego, by go odinstalować. Obecnie korzystam z „ubogiej” wersji Facebooka, czyli Lite, która umożliwia mi odczytywanie wiadomości od znajomych.

Messenger i boty

Obecnie na Messengerze dostępnych jest 30 000 botów (to stan na wrzesień 2016 r.). Z botem rozmawia się jak ze zwykłym użytkownikiem, jednak sama konwersacja przybiera postać schematów. Wszak bot, to tylko bot.

Pewnie przemilczałabym kwestię botów, gdyby nie bot Milionerów. Tak, także i ja skusiłam się na grę o wirtualny milion złotych. Teraz bot gości u mnie w dniu emisji teleturnieju, przypominając bym na pewno zasiadła przed telewizorem o 20:55. Choć raz poinformował mnie o tym o 21:47.

Pierwszego bota pamiętam z… komunikatora Gadu-Gadu, choć same boty podobno pojawiły się już w 1966 r.

Więcej o botach przeczytacie u Moniki Czaplickiej >> o tutaj. Zobaczycie, w jaki sposób można z nich korzystać naprawdę w sposób efektywny, nie tylko do celów rozrywkowych, a sprzedażowych.

Instagram Stories i reklamy

Instagram należy do Facebooka, więc nie dziwi to, że niektóre wprowadzane zmiany dotykają obu kanałów komunikacji. Instagram Stories są już z nami od jakiegoś czasu, niedawno pojawiła się możliwość prowadzenia transmisji na żywo (na Facebooku była już wcześniej). A teraz dochodzą nas słuchy, że w ramach Instagram Stories pojawią się reklamy. W ten sposób właściciele Instagrama chcą zwiększyć swoje przychody.

PS: nie wiem czy jestem jedyną osobą, ale nie korzystam z Instagrama jako aplikacji. Raczej stawiam na jego wersję przeglądarkową. Nawet na smartfonie. Wszystko to dlatego, że irytuje mnie natłok reklam pośród zdjęć osób, które obserwuję. Czy jestem jedyna?

Dlatego, że nie korzystam z aplikacji, omijają mnie relacje niektórych lubianych vlogerów i blogerów. Najbardziej ubolewam nad tym, że ze Snapchata na Instastory przeniosła się Radzka. To taka prywata.

Instagram i galerie zdjęć oraz filmów

Stosunkowo świeża opcja to możliwość dodawania wielu zdjęć/filmów do jednego wpisu. Mamy do wykorzystania maksymalnie 10 zdjęć lub 10 filmów. By nie ominęły nas galerie zdjęć, pod wpisem pojawiają się kropki, które pokazują, ile jeszcze mamy fotografii do obejrzenia. Czy będzie to rewolucyjna zmiana na Instagramie? Według mnie, to raczej dodatek i swego rodzaju ciekawostka niż kamień milowy. Przeglądając publikacje nie zatrzymuję się na nich na dłużej, być może już kilkakrotnie przeoczyłam albumy zdjęć.

Pamiętam jak wiele np. reklam z kilkoma zdjęciami umknęło mi na Instagramie. Wszystko to dlatego, że stawiam na szybki przegląd tego, co w trawie piszczy.

Twitter a mowa nienawiści

Zjawisko hejtu i nękania staje się w mediach społecznościowych coraz bardziej powszechne. Facebook na chwilę obecną pełni tutaj rolę dominatora, jednak Twitter depcze mu po piętach.

Już w 2016 roku Twitter dał możliwość użytkownikom filtrowania treści. To wygodna opcja, w której można było zaznaczyć, jakie słowa uznajemy za niechciane (nie mieliśmy limitu). Jeśli pojawiały się one w tweetach, nie widzieliśmy ich na naszej tablicy.

Najwięcej negatywnych wpisów, zawierających treści obraźliwe, rasistowskie czy też ksenofobiczne pojawia się w tweetach związanych z bieżącą sytuacją polityczną oraz wypowiedziami polityków, dziennikarzy czy też zwykłych komentatorów-obywateli. Tworzenie fake’owych kont to już standard – łatwiej bowiem obrażać w sposób anonimowy.

Jak w 2017 roku Twitter chce walczyć z hejtem? Poprzez obniżenie zasięgu tweetów. Dzięki temu, opublikowane treści widoczne będą tylko dla osób obserwujących wybranego twitterowicza. Podobnie będzie w przypadku odpowiedzi na wybrany tweet, będą one widoczne także tylko dla followersów. Oczywiście nie będzie to działanie permanentne, a raczej czasowe – mówi się tutaj o mniej więcej 12 godzinach. Czy to dużo? Śmiem wątpić, że nie będzie to na tyle dotkliwe, by zmotywować odbiorców do zaprzestania tego typu działań. Na ile te działania okażą się skuteczne, czas pokaże. Będę to na pewno bacznie obserwowała.

Podsumowanie

Wspomniałam wyłącznie o tych najważniejszych, zauważalnych zmianach. Zapewne w ramach poszczególnych kanałów pojawia się mnóstwo mikrozmian. Mówi się także o wprowadzeniu modyfikacji w zakresie rozróżniania reakcji na Facebooku. W jaki sposób będą one wpływały na algorytm? Tego z pewnością dowiemy się już wkrótce.

W komentarzach możecie dzielić się własnymi obserwacjami oraz zmianami, które są dla Was odczuwalne podczas korzystania z kanałów social media.

O autorze:

Magdalena Krempel

Content & Social Media Manager w 4People. Lubi łączyć przyjemne z pożytecznym, dlatego wybrała pracę w branży, którą uwielbia ponad wszystko. Wychodzi z założenia, że jeśli można rozwijać swoje pasje i łączyć to z pracą zawodową... trzeba to robić! Dla klientów tworzy zintegrowane strategie obecności marek w social media. Jest odpowiedzialna za to, co pojawia się w poszczególnych kanałach komunikacji i z powodzeniem zwiększa konwersje z kampanii reklamowych. Z wykształcenia socjolog i politolog.

Komentarze

  • „Pierwszego bota pamiętam z… komunikatora Gadu-Gadu, choć to narzędzie pojawiło się już w 1966 r.!”
    Nie szalałabym ;)

    Dzięki za wzmiankę o moim tekście o botach.

    • Magdalena Krempel

      Bot GG to jedno. Bot ELIZA to drugie. Namieszałam! :) Dzięki za zwrócenie uwagi. Wzmianki o Tobie – ZAWSZE.

  • Łukasz Preś

    Gdzie mogę pogadać z takim milionerowym BOTem?

Marketing dla ludzi
Zapisz się do newslettera!
Zdobywaj wiedzę! Co dwa tygodnie otrzymasz najciekawsze artykuły na swoją skrzynkę e-mail!
...i dołącz do ponad 600 subskrybentów!
Marketing dla ludzi
Trzymaj rękę na e-pulsie!
Zapisz się do newslettera, a co dwa tygodnie otrzymasz najciekawsze artykuły na swoją skrzynkę e-mail!
...i dołącz do ponad 600 subskrybentów!
Marketing dla ludzi
Otrzymuj najświeższe newsy!
Zapisz się do newslettera, a co dwa tygodnie otrzymasz najciekawsze artykuły na swoją skrzynkę e-mail!
...i dołącz do ponad 600 subskrybentów!
Marketing dla ludzi
Trzymaj rękę na e-pulsie!
Zapisz się do newslettera, a co dwa tygodnie
otrzymasz najciekawsze artykuły na swoją skrzynkę e-mail!
...i dołącz do ponad 600 subskrybentów!
Marketing dla ludzi
Trzymaj rękę na
Zapisz się do newslettera, a co dwa tygodnie otrzymasz najciekawsze artykuły na swoją
skrzynkę e-mail!
...i dołącz do ponad 600 subskrybentów!
e-pulsie!