Zakazany remarketing – kiedy reklama nie powinna śledzić?

0 napisany przez Magdalena Wójtowicz, 25 kwietnia 2019

Remarketing to temat znany chyba każdej osobie zainteresowanej marketingiem internetowym i reklamami PPC. Klient odwiedza witrynę, przegląda ofertę, wychodzi, a reklama razem z nim. A raczej za nim. Zastanawialiście się kiedyś czy rzeczywiście jest to forma reklamy odpowiednia dla każdej branży?

Już odpowiadam – niekoniecznie. Są produkty lub usługi, które powinny zostać na witrynie i poza nią nie wychodzić, a przynajmniej nie z komunikatem do konkretnego użytkownika w ramach remarketingu.

Temat remarketingu w ostatnim czasie jest dość kontrowersyjny ze względu na obostrzenia związane z RODO. Google Analytics gromadzi przecież pliki cookies i dane o użytkownikach. Jest to jedna strona medalu, druga to kategoria reklamy, którą kierujemy. Są tematy, które są dla nas na tyle prywatne lub kłopotliwe, że nie chcielibyśmy, aby reklamodawca je wykorzystywał do przyciągnięcia nas z powrotem na witrynę i zwiększenia swojej ewentualnej sprzedaży. W wielu przypadkach takie działanie może przynieść niepożądany efekt i zrazić potencjalnych klientów, a nawet nie zostać zaakceptowane w fazie weryfikacji. Jakie treści nie kwalifikują się do wyświetlania w ramach remarketingu i jakie są możliwości dotarcia do interesujących użytkowników za pomocą innych metod?

Dział kategorii zakazanych, czyli czego nie można reklamować wg Google

Google zabrania kierowania reklam spersonalizowanych, m.in.: na produkty lub usługi mogące skutkować uzależnieniem, np. alkohol, hazard, leki na receptę. Dodatkowo, nie można promować naboru do badań klinicznych ani wyświetlać reklam spersonalizowanych dzieciom poniżej 13 roku życia. Dość kontrowersyjną kwestią w tego typu reklamach jest zdrowie. Jeżeli, np. prowadzicie klinikę urody z bardziej zaawansowanymi zabiegami to możecie mieć duży problem z ponownym dotarciem do klientów, przynajmniej w ramach omawianego remarketingu. Wiąże się to z zakazem reklamowania usług i zabiegów związanych ze stanem zdrowia użytkownika. Kolejnym obszarem są problemy finansowe lub ogólne trudności życiowe, z którymi mogą borykać się użytkownicy. Pozostałe obostrzenia obejmują:

– związki między ludźmi – np. rozwód, śmierć członka rodziny,
– antykoncepcję,
– ewentualne popełnienie przestępstwa,
– przemoc fizyczną i psychiczną,
– orientację seksualną,
– poglądy polityczne,
– przynależność do związków zawodowych,
– przynależność etniczną,
– wyznanie.

Co obostrzenia Google oznaczają w praktyce?

Nikt nie chciałby, żeby jego problemy czy preferencje zostały zapamiętane w internecie. Właśnie dlatego Google zabroniło powracania z komunikatem reklamowym (nawet w dobrej wierze) do osób poszukujących informacje w danych obszarach. Przykład: nie wyświetlimy reklamy ośrodka dla ofiar przemocy domowej osobie, która szukała informacji na ten temat i weszła w interakcje z witryną. To samo dotyczy wszystkich wyżej wymienionych obszarów (wszystkie zasady z rozwinięciem i uzasadnieniem znajdziecie tutaj).

Cure for pain, czyli co zrobić w takim wypadku?

Brak możliwości korzystania z udogodnień remarketingu to jeszcze nie koniec świata. Pamiętaj, że masz jeszcze inne możliwości – np. kampania kontekstowa i behawioralna oraz kampanie RTB (więcej o kampaniach RTB tutaj). To co nie przechodzi w remarketingu, często przechodzi w kampaniach GDN – potwierdzone info. Wykorzystaj fakt, że znasz swoich klientów jak nikt inny. Postaraj się zbudować profil klienta – określić jego średni wiek, płeć, ewentualne zainteresowania, witryny, które może odwiedzać, ogranicz kampanię ze względu na lokalizację i voila! Istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że dotrzesz nie tylko do obecnych, ale też potencjalnych klientów, co zapewni Ci większy zasięg, a więc i większą świadomość Twojej marki na rynku. Pamiętaj jednak, aby w przypadku “ryzykownego” kontentu na witrynie działać z wyczuciem i nie używać niestosownych komunikatów.

Może mieliście jakieś problemy w swojej branży w związku z remarketingiem? Pochwalcie się jak rozwiązaliście trudności, a jeśli wciąż Wam się nie udało – zwróćcie się do nas, na pewno uda nam się trafić do Waszej grupy docelowej. :-)

Spodobał Ci się artykuł? Oceń go!

O autorze:

Magdalena Wójtowicz

W 4PEOPLE pracuje na stanowisku SEM Manager. Zajmuje się kompleksowym przygotowaniem ofert - poprzez tworzenie struktury kampanii, aż po analizę wyników. Marketingiem internetowym zainteresowała się po szkoleniu z Internetowych Rewolucji.

Komentarze