O Instagramie, co podobno nie sprzedaje

0 napisany przez Magdalena Krempel, 04 kwietnia 2019

Co prawda nie będzie to bajka, ale też będzie sympatycznie! Zostańcie ze mną na dłużej i sprawdźcie, czy tak naprawdę warto inwestować w prowadzenie działań właśnie na Instagramie. PS: liczę na Wasze zaangażowanie w komentowanie i dzielenie się swoimi przemyśleniami!


Instagram, ja w to gram!

By szukać początków Instagrama, musimy cofnąć się do 2010 r. Tak, drodzy moi, to już prawie 9 lat. Od tamtej pory, Instagram przeżył (i przeżywa nadal) swój dynamiczny rozwój. Skupmy się więc na tym, co jest tu i teraz.

via GIPHY

Dzięki NapoleonCat., możemy zobaczyć, jak wygląda struktura użytkowników tego kanału komunikacji (dane z listopada 2018 r.) w Polsce. Oczywiście, przybywa fanów Instagrama i trudno się dziwić. Przybywa także… fejkowych kont, ale o tym później.

Źródło:NapolenCat.com

Jak łatwo było się domyślić, Instagram chętniej wykorzystywany jest przez kobiety (choć panowie wcale nie odstają od normy!) z grupy wiekowej 13-34. Jak widać, rozpiętość wiekowa jest naprawdę duża. Do tej pory, wiele osób mogło błędnie myśleć, że na Instagramie spotkamy tylko najmłodszych, a to nieprawda. Zwróćmy uwagę chociaż na Instagramerów, którzy także reprezentują zróżnicowane grupy wiekowe.

A jak jest globalnie? Zobaczcie sami, jak wyglądała dynamika przyrostu użytkowników od 2013 do 2018 roku.

Źródło: Adespresso.com

Fakty i liczby mówią, że Instagram jest (niezaprzeczalnie) na fali. Odkąd (w 2012 r.) Instagram trafił w ręce Facebooka, pnie się w górę z sukcesami. Mark wiedział, co robi.

via GIPHY

Dlaczego warto prowadzić działania na Instagramie?

Należałoby wyjść od pytania: dla kogo? Instagram tak naprawdę sprawdzić może się w wielu branżach – kwestia pomysłów i ich realizacji. Na pewno warto, by pojawiła się tutaj m.in. branża beauty (salony kosmetyczne, ale także marki kosmetyczne), gastronomiczna (restauracje, kawiarnie), e-commerce (gramy produktem) czy indywidualności (jak to sobie nazwałam na własny użytek). Jeśli chodzi o tę ostatnią grupę, na pewno każdy z Was obserwuje “kogoś znanego” (mniej lub bardziej). Trenerzy personalni, szkoleniowcy, aktorzy, agencje reklamowe – Instagram pozwala im na pokazanie “jacy są” lub po prostu “jak chcą być postrzegani”.

via GIPHY

Większość profili prowadzonych jest przez agencje (lub kreatywne jednostki), które w sprytny sposób potrafią oddać charakter danej osobowości. Z tego miejsca serduszko leci do profilu Magdy Gessler – besos!

Jedni robią hałas, my robimy zdjęcia

Na Instagramie liczy się przekaz wizualny, to już wiecie. Oczywistość, a jednak nie zawsze brana pod uwagę. Wiele marek powiela treści i grafiki przygotowywane na rzecz prowadzonych działań na Facebooku lub po prostu dodaje nieodpowiednie formaty zdjęć. Tutaj lubimy kwadraty! Trochę jak Podsiadło.

via GIPHY

Co więcej, mamy do czynienia często z niekonsekwencją choćby w doborze filtrów używanych do podkręcania zdjęć. Już nieraz zdarzyło się zobaczyć konto, na którym każde zdjęcie wyglądało, jakby było “z innej parafii”. Spójność jest ważna, pamiętajcie. Jeśli lubicie kombinować i wrzucacie zdjęcia, które tworzą całość, nie zapominajcie, by potem dodawać kolejne w taki sposób, by Wasza całość się nie rozjechała.


Źródło: Paso A Paso Shoes robi to dobrze!

Wiele restauracji i kawiarni próbuje swoich sił na Instagramie. Z różnym skutkiem. Dlaczego? Zazwyczaj poza brakiem regularności lub brakiem hashtagów (sic!), pojawiają się zdjęcia z płatnych banków zdjęć. Wielu (naprawdę wielu) nadal nie rozumie, że jeśli widzimy fotkę wybranego dania, a po przyjściu do restauracji go nie otrzymamy (bo w ogóle go nie ma w menu), to klient będzie lekko awanturujący się, nawet w krawacie. Po co psuć sobie relacje już na “dzień dobry”?

Lubię “jeść oczami”, dlatego jak wchodzę na konto Szpilki, zawsze robię się głodna! Literalnie, tak to wygląda na żywo. Testowane na żywo, brzuszek zadowolony.

Źródło: Szpilka

A może hashtagi do tego?

Bardzo proszę.

By napisać coś więcej o hashtagach, chciałabym najpierw wspomnieć co nieco o algorytmie Instagrama. Co prawda próżno szukać informacji na ten temat, ale można wyciągnąć wnioski obserwując zachowanie własnego feedu. W czerwcu 2018 r., uchylono rąbka tajemnicy i pokazano ogólne założenia, na których owy algorytm się opiera.

Głównym czynnikiem, który decyduje, jest aktywność każdego użytkownika. Nie trudno odgadnąć, że algorytm promuje treści, które potencjalnie powinny nas zainteresować. Ilu użytkowników, tyle feedów, bo każdy jest inny! Oczywiście brane są pod uwagę rozdawane serduszka i komentarze. No ba!

To by tłumaczyło, dlaczego widzę ciągle kawie domowe na Instagramie…

via GIPHY

Wróćmy do hashtagów. Możecie monitorować je za pomocą Brand24, co jest proste i wymaga zaledwie kilku kliknięć. Znajdziecie tam najpopularniejsze # na Instagramie w podziale na kategorie. Nie pogubicie się!

Odpowiednio dobrane hashtagi pozwalają Wam na organiczne zwiększenie zasięgu, który może być kilku lub kilkunastokrotnie większy. Naprawdę warto.

Jeśli potrzebujecie pomocy z hashtagami, polecam Wam obserwowanie przynajmniej dwóch kont: Asi Banaszewskiej, jej Instacademy oraz Elizy Wydrych-Strzeleckiej. Idźcie i followujcie!

Eliza bardzo często pokazywała, jak zmienia się zasięg zdjęć, które mają odpowiednio dobrane (i przemyślane) hashtagi. Nie zaszkodzi: różnorodność, testowanie i… myślenie.

Paw, paw, paw – BAN!

Jeśli Twoje konto otrzyma “prezent” w postaci shadowbana, publikowane zdjęcia nie będą widoczne pod żadnymi hashtagami dla osób, które konta nie obserwują. Wspomnianego bana można otrzymać za łamanie (świadome lub nie) zasad Instagrama. Co za tym idzie, ogranicza się zasięg takiego profilu, liczba komentarzy, polubień, zaangażowanie leci na łeb i na szyję.

Za co można otrzymać wątpliwy prezent od Instagrama? M.in. za stosowanie zakazanych hashtagów, wpisywanie tych samych pod każdym zdjęciem przez dłuższy czas, kupowanie obserwujących, używanie botów, za używanie aplikacji, które automatycznie kierują naszym kontem etc.

Mali pomocnicy, czyli aplikacje do Instagrama, które warto zainstalować

W codziennym prowadzeniu Instagrama pomagają także aplikacje, które w kilka sekund (albo minut, jeśli Twój internet ma depresję) możesz pobrać z AppStore lub Google Play (Windowsa przemilczę, przepraszam).

Lightroom CC

Ta aplikacja wprowadzi Twoje zdjęcia na wyższy poziom estetyki. Dzięki niej łatwo je skorygujesz, podkręcisz i sprawisz, że będą zwracały uwagę. W wersji płatnej wykorzystasz pełnię jej możliwości.

Boomerang

Dzięki niej stworzysz mini filmiki, które przewijają się tam i z powrotem. Kto nie zrobił ani jednego boomeranga, niech pierwszy rzuci bumerangiem!

Layout

Prosta aplikacja do tworzenia kolaży zdjęć. Dzięki Layoutowi łatwo je połączysz i dopasujesz do własnych potrzeb.

Repost

Aplikacja dzięki której w kilka chwil zrepostujesz zdjęcie z innego profilu, na którym np. oznaczono Twoją markę.

Planoly

Czyli aplikacja, która pozwala na planowanie publikacji postów na Instagramie. W wersji darmowej jest to 30 zdjęć na miesiąc. Prosta w obsłudze i pożyteczna!

InstaStories, bo to Ty tworzysz historię!

Nie wiem jak Wy, ale ja daleka jestem od bezmyślnego scrollowania feedu. Najczęściej i najchętniej przeglądam InstaStories moich ulubionych twórców. Jeśli procentowo miałabym zaprezentować, jak korzystam z Instagrama (jeśli chodzi o jego przeglądanie), to w 90% są to stories, a 10% feed.

Możemy tutaj skorzystać z relacji live, ankiet, GIF-ów, boomerangów czy udostępniania linków (potem tylko SWIPE UP i jesteś na stronie). Na stories pojawia się coraz więcej materiałów, co mnie bardzo cieszy. Niektórzy zaczynają dodawać także do tzw. “gadanych stories” napisy, co jest świetną sprawą nie tylko dla niesłyszących, ale także dla każdego, komu choć raz zdarzyło się zapomnieć słuchawek.

Unfold to aplikacja, dzięki której Twoje InstaStories wejdą na wyższy poziom. Masz w niej możliwość dodania fontów oraz ramek. W podstawowej wersji można korzystać z niej za darmo, pełen dostęp jest płatny. Jako że aktualnie większość użytkowników przegląda właśnie story, warto w nią zainwestować, by zachować spójność publikowanych treści i materiałów video.

Reklama na Instagramie, poczuj tę moc

Jak już wiemy, Instagram to przekaz wizualny. Jeśli chcemy sprzedawać nasze produkty, muszą one być odpowiednio przedstawione, zaprezentowane. To ważne np. w przypadku restauracji, ale także sklepu z odzieżą. Jeśli coś “nie wygląda”, raczej tego nie kupimy.

Reklamy możemy tworzyć z poziomu Facebooka w prosty sposób, wykorzystując w pełni możliwości, jakie daje nam konto biznesowe. Podobnie na Instagramie!

Formaty reklam, z których możemy skorzystać to:

– zdjęcie,
– karuzela,
– video,
– reklama w stories,
– reklama produktowa,
– wymaga konta biznesowego (na FB i INSTA) oraz skonfigurowanego katalogu produktów, trzeba spełnić też kilka warunków dodatkowych.

Jeśli konto na Instagramie połączysz z kontem na Facebooku, możesz w stories oznaczać konkretne produkty i kierować do swojej strony internetowej (e-sklepu). Podobna opcja była popularna także na samym Facebooku, kiedy produkty pojawiały się pod grafiką i w kilku kliknięciach można było dokonać ich zakupu.

Źródło: Semilac

Sklep na Instagramie też wygląda całkiem sympatycznie, jednak warunkiem jego posiadania jest przygotowany sklep na Facebooku:

Źródło: Chylak Bags

W zakresie reklamy na Instagramie, musisz zadać sobie pytanie, jakie są Twoje cele np. w danym kwartale. Zależy Ci na zwiększeniu popularności konta, a może na serduszkach pod zdjęciami? Skupiasz się na zasięgu, czy na realnej konwersji? Jeśli poznasz swoje cele, odpowiedzią na nie będą odpowiednie kampanie, które możesz tworzyć i… działać!

Kolejne kroki czynione w zakresie możliwości reklamowania się na Instagramie, jasno wskazują kierunek, w którym będzie podążał. Ma stać się zintegrowaną platformą sprzedażową, na której będziemy zaopatrywać m.in. swoje szafy, mieszkania, czy biura. Coraz łatwiejsze robi się bowiem dokonanie zakupu w kilku prostych ruchach. A jeśli można, to dlaczego nie korzystać?

Oczywiście, poza reklamą na Instagramie, wiele marek podejmuje współpracę ze znanymi osobami ze świata mody, filmu, czy… internetu. Maffashion, Wujaszek Liestyle czy Sabrina Pilewicz – każdą z tych osób można powiązać z wybranymi markami, a to tylko wierzchołek. Współpraca to także reklama, pamiętaj. Stąd jeśli chcesz na nią postawić, sprawdź nie tylko stawki poszczególnych influencerów, ale przede wszystkim ich zaangażowanie, zasięg, dopasowanie do grupy Twoich klientów/odbiorców i śledź uważnie, w jaki sposób traktowali dotychczasowe współprace. Wielokrotnie możesz się naprawdę zdziwić…

Jak możecie zauważyć, możliwości jest wiele, a o wielu jeszcze nie napisałam. Dlatego też, próbujcie swoich sił w działaniach biznesowych na Instagramie. Koniecznie dobrze się do tego przygotujcie. I niech moc Instagrama będzie z Wami!

via GIPHY

O autorze:

Magdalena Krempel

Content & Social Media Manager w 4People. Lubi łączyć przyjemne z pożytecznym, dlatego wybrała pracę w branży, którą uwielbia ponad wszystko. Wychodzi z założenia, że jeśli można rozwijać swoje pasje i łączyć to z pracą zawodową... trzeba to robić! Dla klientów tworzy zintegrowane strategie obecności marek w social media. Jest odpowiedzialna za to, co pojawia się w poszczególnych kanałach komunikacji i z powodzeniem zwiększa konwersje z kampanii reklamowych. Z wykształcenia socjolog i politolog.

Komentarze