Jak zwiększyć lekkość pióra?

0 napisany przez red., 08 listopada 2019

Każdy, kto od czasu do czasu zasiada do klawiatury, marzy o tworzeniu porywających treści, przy których lekturze czytelnik zapomni o całym świecie. Nieważne czy mowa o merytorycznych e-bookach, angażujących postach w social mediach, czy mailingu, który pobije rekordy konwersji — możesz pisać je lepiej.

lekkość pióra

Jeśli chcesz swoimi tekstami angażować, wywoływać emocje, zostawać w pamięci na dłużej — mam dla Ciebie kilka rad.

1% talentu, 99% pracy

„Pisać każdy może, trochę lepiej trochę gorzej” — można powiedzieć, parafrazując słowa piosenki Jerzego Stuhra. Warto jednak pamiętać, że aby pisać trochę lepiej, najpierw trzeba spędzić wiele godzin, doskonaląc warsztat (a więc chcąc nie chcąc pisać trochę gorzej).

Niby wszyscy wiemy, że Adam Małysz, zanim stał się zdobywcą czterech medali olimpijskich, spędził tysiące godzin na skoczni, doskonaląc swoje umiejętności; a i Henryk Szost jako dziecko najpierw uczył się raczkować, a nie biegać. Dlaczego więc sami siebie traktujemy zero-jedynkowo, postrzegając swoje zdolności pisarskie jako wartość stałą, a nie coś, nad czym należy po prostu pracować?

Mówiąc wprost — pisanie jak każdą umiejętność można (i warto!) doskonalić. Większość twórców to prawdziwi rzemieślnicy, którzy wiele godzin poświęcili pracy nad warsztatem, a nie nadludzie, urodzeni z piórem w ręku.

1% talentu, 99% pracy — oto właściwe proporcje sukcesu.

Kilka rad

Chcesz pracować nad swoim umiejętnościami pisarskimi, ale nie wiesz jak się za to zabrać? Zacznij od uważności. Pisz w skupieniu, zwracaj uwagę na szczegóły i wracaj kilkukrotnie do swoich tekstów, doszukując się w nich fragmentów, które warto poprawić.

Na początek zwróć uwagę na kilka wymienionych poniżej aspektów.

Nie zapominaj o zakończeniu

Wstęp, rozwinięcie, zakończenie — wszyscy pamiętamy je ze szkoły. O ile w dorosłym życiu wciąż nie zapominamy o wstępie, a rozwinięcie niejako pojawia się samo, to zakończenie niestety jakby wyparowało z pamięci wielu autorów. Błąd!

Dobre zakończenie to ukoronowanie całego tekstu. Zamiast sprowadzać je do „dziękuję za lekturę”, postaraj się, żeby zyskało na wartości. Pomogą w tym np.:

 – podsumowanie tego, co znalazło się w tekście,
 – wypunktowanie najważniejszych informacji,
 – wniosek na podstawie danych z tekstu,
 – informacja gdzie szukać więcej informacji na dany temat/źródła, które poszerzą wiedzę zdobytą w trakcie lektury.

Zadbaj o dynamikę

Zdarzyło Ci się kiedyś czytać po kilka razy ten sam akapit, czując, że Twój mózg po prostu wyłącza się podczas lektury? Prawdopodobnie powodem był brak dynamiki.

Aby nie zanudzić czytelnika, postaraj się tchnąć w swój tekst więcej życia. Z pomocą przyjdą:

 – strona czynna zamiast biernej,
 – krótkie zdania,
 – bezokoliczniki,
 – czas teraźniejszy,
 – przykłady, porównania (obrazowość wypowiedzi).

Nie bój się postawić kropki

Zwykle im dłuższe zdanie, tym łatwiej popełnić w nim błąd. Co więcej, często traci ono na wspomnianej już dynamice. Jeśli zależy Ci na wzbudzeniu emocji u odbiorcy, nie bój się dzielić długich zdań na kilka krótszych.

Przykłady? Proszę bardzo.

Dłuższe zdanie:

Tematem nowego artykułu na naszym blogu jest to, jak przygotować się do wdrożenia platformy e-Commerce, o co należy zadbać przed wdrożeniem, jak wybrać agencję i co mieć na uwadze podczas samego procesu wdrożenia.

To samo zdanie po rozbiciu na kilka krótszych:

Jak przygotować się do wdrożenia e-Commerce? O co zadbać? Jak wybrać agencję? Na co uważać w trakcie wdrożenia? O tym w nowej publikacji.

Rezultat? Całość jest lżejsza w odbiorze, łatwiej zrozumieć co autor miał na myśli, a czytelnik nie usnął w trakcie lektury. Bingo!

Pisz zrozumiale

W tekstach biznesowych aż kusi, żeby sięgać po branżowe słownictwo. I nie ma w tym nic złego, jeśli czytelnikami są koledzy po fachu. Gorzej, gdy w tej roli występują potencjalni klienci, którzy niekoniecznie wiedzą czym są ficzery i kejpijaje.

Edukowanie i sprzedaż za pomocą contentu brzmi dobrze, ale całe Twoje wysiłki spełzną na niczym, jeśli tekst okaże się niezrozumiały — nikt nie chce powierzyć swojego budżetu komuś, kto zdaje się mówić obcym językiem.

Czasem wystarczą już 1-2 zdania wyjaśnienia, aby powstrzymać czytelnika przed przedwczesnym zakończeniem lektury z poczuciem, że nie jest ona dla niego.

Nie bój się usuwać

Jeśli możesz usunąć coś ze zdania tak, aby nie straciło sensu — prawdopodobnie powinieneś. Pozbywając się zbędnych słów, sprawiasz, że tekst staje się bardziej czytelny, dynamiczny i przyjemniejszy w odbiorze. Omówmy to na przykładzie:

Generalnie, taka konfiguracja właściwie dalej może współgrać z naprawdę wysoką wydajnością systemu.

To samo zdanie po pozbyciu się zbędnych słów:

Taka konfiguracja dalej może współgrać z wysoką wydajnością systemu.

Brzmi lepiej, prawda?

Bonus: formatuj!

Jeśli content to król, oprawa graficzna to jego królestwo. I tak jak król przyjmuje audiencje nie w chlewie, a w pałacu, tak i Twój tekst zasługuje na należytą oprawę.

Forma pisana zyska, kiedy wyposażysz ją w:

 – czytelny podział na nagłówki,
 – tabele,
 – wypunktowania,
 – wykresy,
 – pasujące do kontekstu zdjęcia/grafiki,
 – słowniczek pojęć (jeśli w tekście użyte są specjalistyczne zwroty),
 – przykłady, wzory, szablony.

Kilka słów na koniec

Żyjemy w czasach sporej presji, aby stawać się coraz lepszym. Chcemy lepiej sprzedawać, lepiej przemawiać, lepiej pisać. I nie ma w tym nic złego, dopóki pamięta się, że:

Pióro mocniejsze jest od miecza […], wyłącznie, jeśli miecz jest bardzo mały, a pióro bardzo ostre”

 Terry Pratchett

W otoczeniu obserwuję wielu ludzi, którzy mają coś ciekawego do napisania, ale nie robią tego z obawy, że ich warsztat pisarski jest zbyt słaby. Częściowo omówiliśmy ten problem już we wstępie. Jest jednak jeszcze jeden argument, za tym, aby chwytać za klawiaturę, nawet gdy wiemy, że na końcu naszej przygody z pisaniem nie czeka Paszport Polityki.

Dla odbiorcy (zwłaszcza biznesowego!) to treść, którą chcesz przekazać, a nie jej forma, ma nadrzędne znaczenie. Dbaj o to, aby content był wartościowy i zrozumiały — to wystarczy.

Nie bój się pisać! Z każdą zapisaną stroną Twój warsztat będzie się wzbogacał, a pióro zyskiwało na lekkości.

Powodzenia!

Autor: Agnieszka Polak

Content Marketing Manager w X-Coding IT Studio
Od dziecka pisanie jest nieodłączną częścią mojego życia. Od kilku lat również zawodowo. W mojej pracy bardziej niż liczby interesują mnie ludzie, którzy za nimi stoją, dlatego na pierwszym miejscu stawiam nie KPI, ale to, żeby treści, które tworzę, były interesujące i użyteczne.

Spodobał Ci się artykuł? Oceń go!

O autorze:

red.

Materiał przygotowany przez redaktorów bloga Marketing dla Ludzi.

Komentarze