Inbound marketing – nowe narzędzia, które pomogą Ci znaleźć klientów

0 napisany przez Łukasz Migura, 29 stycznia 2021

Przeglądając blogi i pisma traktujące o marketingu internetowym mam wrażenie, że w Polsce od dziesięciu lat obracamy się wokół jednych i tych samych narzędzi. Trzymamy się kampanii PPC w social mediach i w wyszukiwarce oraz działań SEO. Kiedyś narzędziem komplementarnym był marketing szeptany na forach, który nie tylko miał przyciągać ruch na stronę, ale wspomagać działania pozycjonerskie. No i właśnie przez social media i nadużycia ze strony domorosłych pozycjonerów ruch z tego typu witryn znacząco spadł. Dzisiaj działają już wyłącznie fora, na których każdy post jest ręcznie moderowany, a konta użytkowników przed rejestracją są weryfikowane.

Inbound Marketing

Weszliśmy w drugą dekadę dwudziestego pierwszego wieku i o ile w niepotrzebnie zmitologizowanych Stanach Zjednoczonych specjaliści od marketingu czerpią pełnymi garściami ze wszystkich dostępnych narzędzi, my (osoby w jakiś sposób związane z marketingiem w Polsce) nadal nie potrafimy przekonać klientów, managerów działów marketingu czy samych szefów, by spróbować czegoś innego, nowego. Ewentualnie czegoś, co działało już dawniej, a dzisiaj dostało nową łatkę i przez tę nowość oraz zasiedzenie w strefie komfortu, nie chcemy ryzykować.

Czym jest Inbound Marketing?

W Polsce o Inbound Marketingu zaczęło się mówić około 2012 roku! Już wtedy na konferencjach specjaliści grzmieli, że w USA Inbound Marketing nie tylko się zadomowił, ale zaczyna być stosowany zarówno w dużych przedsiębiorstwach, jak i w jedno czy kilkuosobowych firmach.

Inbound Marketing – marketing przychodzący – to nic innego, jak zakres działań, polegających na budowaniu świadomości marki, tj. informowaniu ludzi o istnieniu danego przedsiębiorstwa, pokazanie swoich usług lub produktów, wyznawanych wartości. Termin ten możemy zestawić, jasna sprawa, z Outbound Marketingiem – marketingiem wychodzącym. W przypadku tego drugiego skupiamy się na aktywnym poszukiwaniu klienta, tworzymy kampanie reklamowe, promujemy firmę gdzie się da i często staramy się pozyskać klienta za wszelką cenę.

Wielokrotnie byliśmy odbiorcami reklam, zawierających jakiś haczyk, słowo magnes, które miało nas zainteresować. Ale po bliższym kontakcie z produktem, bądź usługą, okazywało się, że informacje zawarte w przekazie to stek bzdur, a jeśli nawet część podanych informacji była prawdziwa, to lista dodatkowych wymogów była dłuższa niż lista wytycznych, które trzeba spełnić, by załapać się na rządową pomoc wspomagającą firmy w trakcie pandemii.

Inbound Marketing można natomiast przyrównać do działań PR-owych. Jest to zbiór narzędzi, które pozwalają firmie zakomunikować swoje istnienie, przedstawić produkt lub usługę i w barwny sposób, ale bez przekłamań, pokazać korzyści, płynące z wykorzystania danej usługi lub towaru.

Jakie narzędzia wchodzą w zakres Inbound Marketingu?

Wspomniane na początku social media i pozycjonowanie są oczywiście częścią większej całości, kryjącej się pod tym terminem. Tak naprawdę każde działanie, które może posłużyć do pokazania swojej obecności na rynku, można wrzucić do tego worka. Kluczowym jest zrozumienie, że w przypadku Inbound Marketingu nie jesteśmy nachalni, ale staramy się pokazać wartość świadczonej przez nas usługi czy oferowanego produktu.

Jednym z zapomnianych narzędzi, nadal działających, jest notatka prasowa. Wystarczy wysłać informację o swojej firmie czy nowym produkcie do lokalnych tytułów prasowych, magazynów internetowych, poruszających problemy branży, w której działamy. Do blogerów i osób, działających w social mediach.

Marketing przychodzący

Jeszcze kilka lat temu w sieci istniało wiele świetnych platform do prowadzenia działań z zakresu Inbound Marketingu. Jednak obecnie, na skutek powstawania coraz większej liczby niskiej jakości stron, starających się zarabiać na publikowaniu treści sponsorowanych i afiliacji, znalezienie poczytnych miejsc przyjmujących treści zewnętrzne na platformach temu dedykowanych zajmuje więcej czasu. W przypadku niektórych branż jest to właściwie niemożliwe, zwłaszcza przy niższym budżecie, rzędu 100-200 złotych za publikację.

Blogi i strony funkcjonujące w obrębie serwisów pozwalających na publikację artykułów sponsorowanych powstają już głównie z myślą o pozyskiwaniu linków i zarabianiu na przeklikach, co sprawia, że publikacja treści na takim blogu nie jest działaniem Inbound, a bardziej Outbound Marketingowym.

Nowe trendy

Należy też wskazać na pewien rosnący trend. W 2021 roku, jak i w roku poprzednim, odchodzi się od inwestowania grubych tysięcy we współpracę ze znanymi nazwiskami. Tam zasięgi są ogromne, ale procent konwersji ruchu jest znikomy. Mówi się, że dotychczas znaczący gracze tracą kolejne kontrakty na rzecz mniejszych twórców, gromadzących wokół siebie mniej liczne, ale bardziej zaangażowane społeczności.

Trzeba pamiętać, by dokładnie sprawdzić wartości wyznawane przez danego blogera, vlogera czy tik-tokera. Zrozumieć medium, w które celujemy i zastanowić się, czy faktycznie nasz produkt trafi w gusta osób, które oglądają danego twórcę.

Oprócz nawiązywania relacji z twórcami internetowymi, powinniśmy sami tworzyć treści, które potem mogą być udostępniane przez odbiorców w ich kanałach. Warto na kanwie popularności uruchomić własny podcast. Nawet jeśli ilość odbiorców nie będzie duża, to te kilkanaście-kilkadziesiąt osób może pomóc rozreklamować Waszą firmę, właśnie udostępniając u siebie informacje o Waszym podcaście.

Prowadzenie bloga jest rzecz jasna nadal obowiązkiem. Ale w 2021 roku oprócz odpowiedniej optymalizacji tekstu pod słowa kluczowe, trzeba także przygotować materiał z myślą o człowieku. Wcześniej powtarzało się: content is king oraz twórz treści dla człowieka, nie dla robota. Tyle, że często były to puste slogany.

Dzisiaj, jeśli nie stworzysz tekstu, który da jakąś wartość czytelnikowi, ten już nie wróci. Będzie kojarzyć Twojego bloga jako miejsce, w którym tani copywriter przepisuje informacje znalezione w sieci. Możesz, rzecz jasna, działać jak do tej pory i liczyć, że zdobędziesz część darmowego ruchu z wyszukiwarki. Ale jeśli pierwsze dwie strony wyników są już pełne linków do tekstów blogowych, opowiadających o tym samym, to może warto znaleźć inne zagadnienie, ewentualnie, pokazać inną drogę, którą warto podążyć?

Inbound Marketing a wartościowe treści

Inbound Marketing to hasło-wydmuszka

Po prawdzie tak jest. Termin ten wymyślił Brian Halligan, twórca platformy Hubspot, pomagającej firmom zarządzać działaniami marketingowymi. Nie da się ukryć, że hasło powstało z myślą o promocji nazwiska i marki, którą stworzył Halligan. Co rusz pojawiają się nowe terminy, które trzeba znać, nowe anglicyzmy, określające dane działanie. Należy jednak pamiętać, że są to dookreślenia czegoś, co już funkcjonuje. Być może w jakiś sposób systematyzuje pracę, ale mimo wszystko, opisuje już istniejące zachowania i praktyki.

Jednak Inbound Marketing, nie bacząc na to, jak powstał ten termin, opisuje działania, które oprócz przyciągania nowych klientów, pomogą także budować wizerunek rzetelnego, uczciwego przedsiębiorcy. To moda, która klienta stawia na równi z Waszym biznesem. Chcecie pokazać odbiorcy, że relacja z Waszą firmą to win-win, że stawiacie klienta na równi, a nie patrzycie na niego z góry. Wy zaspokajacie jakąś potrzebę, a klient pozwala Wam kontynuować działalność. Bez zbędnego ubarwiania czy okłamywania w przekazach reklamowych.

Dlaczego marketing przychodzący w Polsce nie jest popularny?

Mogę tutaj jedynie oprzeć się na własnych przemyśleniach i doświadczeniu, jakie zdobyłem podczas ponad sześciu lat pracy na stanowisku pozycjonera. Moim zdaniem największym problemem jest oczywiście budżet, jaki trzeba przeznaczyć na takie działania, albo może lepiej, przeświadczenie przedsiębiorców o tym, jaki budżet mógłby być potrzebny.

Warto mieć na uwadze, że na początku, kiedy firma jeszcze nie jest rentowna lub dopiero co wychodzi na swoje, tego typu praktyki dobrze jest prowadzić samemu. Chociażby nawiązując kontakty z innymi przedsiębiorcami z okolicy, pisząc notki prasowe, komunikując się z twórcami, którzy mieszkają niedaleko siedziby Waszej firmy.

Jeśli macie w głowie myśl, że przecież lokalna stacja radiowa nie zainteresuje się moim biznesem, jesteście w błędzie. Dziennikarze tradycyjnych mediów stale szukają tematów. Każda tego typu odskocznia od publikacji notek prasowych wysyłanych przez PAP jest dla nich wybawieniem. Ich misją jest właśnie informowanie o nowo powstających biznesach, ciekawych ludziach i inicjatywach. A jeśli na portalu lokalnego tygodnika pojawi się tekst o waszej firmie, w którym dodatkowo znajdzie się link do Waszego produktu, to cóż. Pozycjoner tylko może się cieszyć. Nic nie daje takiego kopa, jak dofollow ze strony często odwiedzanego medium.

Tworzenie własnych treści pisanych lub mówionych może wiązać się z jakimś kosztem. Jeśli jednak nie chcecie na początku inwestować góry złotych monet, teksty możecie publikować np. w agregacie jak Medium.com, a podcast uruchomić na platformie Anchor.fm.

Nastały bowiem czasy, w których to rozproszenie jest praktyką dającą najlepsze efekty. Oczywiście z każdego z tych miejsc powinniście kierować na swoją stronę firmową, w treściach winniście podawać firmowe adresy mail i numery telefonów. Ale miejsce publikacji, jeśli tylko może przyciągnąć potencjalnych klientów, nie jest ważne. Istotne jest to, co się mówi i w jaki sposób.

Przygotuję
darmową wycenę
wraz z propozycją strategii

Wyrażam zgodę na przetwarzanie przez 4PEOPLE Sp. z o.o. z siedzibą w Katowicach moich danych osobowych w celu:

* Pola wymagane

Spodobał Ci się artykuł? Oceń go!

O autorze:

Łukasz Migura

Perfekcjonizm, znajomość Wordpressa i zamiłowanie do tworzenia treści łączy z kilkuletnim doświadczeniem na stanowisku specjalisty ds. SEO. Jest w stanie przeprowadzić wnikliwy audyt, wdrożyć zasugerowane poprawki, łącznie z niewielkimi zmianami w kodzie strony oraz przygotować tekst, który nie tylko przyciąga ruch z wyników wyszukiwania, ale także sprzedaje. Hobbystycznie pisze prozę i współprowadzi bloga podróżniczego.

Komentarze

Marketing dla ludzi
Zapisz się do newslettera!
Zdobywaj wiedzę! Co dwa tygodnie otrzymasz najciekawsze artykuły na swoją skrzynkę e-mail!
...i dołącz do ponad 600 subskrybentów!