Facebook – znikająca opcja polubienia profilu, jak żyć bez lajków?

0 napisany przez Magdalena Krempel, 24 października 2019

Czy istnieje życie po lajku? Czy to możliwe, że zniknie on z naszej wirtualnej rzeczywistości? Te pytania coraz częściej zadajemy sobie w momencie obserwowania zmian wprowadzanych w zakresie Business Managera, ale także w przypadku innych kanałów społecznościowych np. Instagrama. Dokąd więc zmierzamy? 

znikająca opcja polubienia na FB

W ostatnich tygodniach, zmiany na profilach i w menedżerze reklam postępują coraz szybciej. Znika i pojawia się opcja planowania postów, zmienia się wygląd panelu, w którym skupione są wszystkie informacje o naszych kampaniach. Teraz… być może zmieni się coś jeszcze. Czy wstrząśnie użytkownikami Facebooka i przede wszystkim wpłynie na prowadzone działania dla klientów w zakresie prowadzenia profili? Będziemy to sprawdzać na bieżąco, a tymczasem kilka istotnych informacji odpowiadających na pytanie: o co właściwie tyle szumu?

I’ll be watching you…

Coraz częściej klienci pytają, dlaczego ich odbiorcy na fanpage’u klikają “Obserwuj”, zamiast “Lubię to”. Generalnie, można rzec: jeśli zechcieli profil obserwować, są w tym przypadku bardziej zainteresowani publikowanymi treściami i chcą widzieć je w swoich aktualnościach. 

Obecnie zaczyna się to nieco zmieniać. Dlaczego? Otóż wyobraźcie sobie sytuację, kiedy tworzycie nowy profil dla klienta, uzupełniacie go, dodajecie opisy, zdjęcie w tle itd. Wszystko wygląda prima sort, ale przychodzi ten moment, kiedy wyglądacie mniej więcej tak:

via GIPHY

To moment, w którym nie widzicie tego jednego, ważnego, istotnego przycisku (przynajmniej dla większości). Zniknął. Nie ma go. Myślisz sobie “bug tak chciał”, ale to wcale nie tak.

brak like na fb

Spójrz na screen powyżej, czy czegoś Ci brakuje? Powinno to wyglądać nieco inaczej, a przynajmniej do tej pory było tak, jak poniżej:

like strony na fb

Jak to nie mogę Cię polubić? 

Wiele osób, kiedy tworzy nowy profil, zastanawia się, co wydarzyło się z przyciskiem “Lubię to”. Równie wiele osób na początku nie wpadało w panikę, uznając, że już nie takie hocki-klocki miały miejsce w ramach Business Managera. Tym razem jednak wygląda na to, że Facebook rozpoczyna (choć przypadki odnotowywano już także kilka miesięcy temu) testowanie usunięcia polubienia, a pozostawienia opcji obserwowania.

Nie do końca jest to w tym momencie udana próba, ponieważ nadal (mimo braku przycisku “Lubię to”), można zaprosić do polubienia i tworzyć kampanie skierowane na polubienia. 

kampania na polubienia

Jeśli myślicie, że to zwykły bug, tym razem może się okazać, że nie. Po kontakcie z supportem otrzymaliśmy informację, że testowana jest opcja, w której polubienia najzwyczajniej w świecie zniknie, a pozostanie opcja obserwowania. Oczywiście to faza testów, więc jeszcze nie panikujmy, ale… obserwujmy.

Ale to już było!

Podobne ruchy miały miejsce swego czasu także na Instagramie, gdzie powstał pomysł, by kont pozbawić licznika polubień (serduszek) pod postami. Jaka idea przyświecała temu pomysłowi? Można to podsumować cytatem: “Chcemy aby Twoi obserwatorzy skupili się na tym, co udostępniasz, a nie na liczbie polubień Twoich postów”. 

zmiany na instagramie

Follow me, but I’m lost too

Związek z lajkami jest dość długi i mogłoby się wydawać, że stabilny. Generalnie wiele marek (wciąż i wciąż) skupia swoją uwagę właśnie na liczbie polubień. Nawet jeśli wielokrotnie są uświadamiane, że liczba polubień nie ma aż takiego znaczenia, a liczy się aktywność użytkowników. 

Oczywiście liczba także robi wrażenie, szczególnie, że na Facebooku nie mamy 100% ultra świadomych użytkowników czy konsumentów. Pamiętając także o coraz mniejszym zasięgu organicznym, liczba fanów nie pozostaje bez wpływu na działania.

Czy finalnie okaże się, że liczba polubień będzie ukryta i zniknie na zawsze przycisk “Lubię to”? Wątpię. Chyba że Facebook zamieni kampanię page likes na follow. Nie wydaje mi się możliwe, by zrezygnowano z tego typu kampanii, bo… wciąż mają one swój udział w prowadzonych działaniach reklamowych. Szczególnie w momencie, kiedy profil dopiero startuje i na “dzień dobry” zaczyna od zera na liczniku polubień. 

Kupić czy nie kupić, zaufać czy jednak nie?

Wiele osób zwraca także uwagę, że podczas podejmowania decyzji zakupowych, spogląda na liczbę polubień profilu, która według nich wspiera wiarygodność danej marki. Tutaj może być to jednak zgubne zaufanie – nadal można kupić polubienia i fanów z różnych stron świata. Cóż, jednak to właśnie ILOŚĆ (fanów) pozostaje w świadomości odbiorców, nie zawsze JAKOŚĆ (pod kątem publikowanych treści).

Tak jak wspomniałam, powodów do paniki jeszcze nie ma. W kilku przypadkach, opcja polubienia strony zniknęła, ale po kilku tygodniach została przywrócona. W kilku przypadkach do dziś mamy opcję obserwowania. Związek z Facebookiem to często wyboista droga, do której już jesteśmy przyzwyczajeni. Czekamy na więcej!

Zmieniamy się dla Was!

Marketingowo można ograć i sprzedać praktycznie każde rozwiązanie. Być może Facebook przekona nas do tego, by pozostać przy rozwiązaniu “obserwuj”, jednak nieco trudniejsza będzie droga do serc klientów. Czy to już oznacza rewolucję? Jeszcze chwila, jeszcze moment. Ciekawa jestem, jakie będą wyniki testów przeprowadzonych przez zespół Facebooka i czy jakiekolwiek dane zostaną przedstawione szerszej grupie odbiorców. Efekty zobaczymy zapewne niedługo. 

A Wy, jak myślicie – istnieje życie bez lajków? 

Spodobał Ci się artykuł? Oceń go!

O autorze:

Magdalena Krempel

Social Media Manager w 4PEOPLE. Lubi łączyć przyjemne z pożytecznym, dlatego wybrała pracę w branży, którą uwielbia ponad wszystko. Wychodzi z założenia, że jeśli można rozwijać swoje pasje i łączyć to z pracą zawodową... trzeba to robić! Dla klientów tworzy zintegrowane strategie obecności marek w social media. Jest odpowiedzialna za to, co pojawia się w poszczególnych kanałach komunikacji i z powodzeniem zwiększa konwersje z kampanii reklamowych. Z wykształcenia socjolog i politolog.

Komentarze