Zmieniać czy nie zmieniać silnik e-sklepu?

0 napisany przez Paweł Kubik, 21 czerwca 2016

Tytułowe pytanie słyszę coraz częściej i zaczyna dźwięczeć w uszach niczym szekspirowskie “być albo nie być?”. Silnik e-sklepu to jego serce, więc podjęcie decyzji o zmianie nie jest łatwe. Jeśli już mówisz: zmieniam, wciąż pozostaje kwestia wyboru nowej platformy. A uwierz mi, jest w czym wybierać!

Jak już wspomniałem, wybór jest naprawdę duży. Od systemów umieszczonych w chmurze, aż po instalację samodzielnych silników na serwerach. Zastanawiasz się pewnie, czy płacić za licencje sklepu w formie abonamentu, czy też wybrać licencję otwartą (Open Software License lub General Public License).

Na wszystko jednak przyjdzie czas. Wróćmy do podstawowego pytania: zmieniać czy nie zmieniać silnik e-sklepu?

Sakramentalne “tak” czy stanowcze “nie”

Decyzję podejmuj świadomie i nie działaj pod wpływem chwili lub słuchając tylko głosów znajomych. Ile razy sam słyszałem “Słuchaj, ja mam sklep na platformie XYZ i wszystko działa mi super, Tobie też będzie”. Być może, ale czy od razu warto porzucać dotychczasowe rozwiązania? Na pewno nie.

Na początek zbierz wszystkie powody, które wpłynęły na to, że rozpocząłeś w ogóle myślenie o zmianie silnika. Zweryfikuj przy tym, czy nie można rozwiązać niektórych niedogodności lub trudności w sposób mniej radykalny, bez przenoszenia e-sklepu. Zazwyczaj można, jednak wiąże się to z dużymi nakładami pracy – wtedy warto pomyśleć o faktycznym przeniesieniu na inny silnik.

Na rynku znajdziemy wiele platform, które już dawno rozpoczęły wyścig o Twoją uwagę. Dając coraz szersze spectrum możliwości i funkcjonalności. Osobiście polecam wybór nie tylko systemu, który spełni wszystkie kryteria web-dev, ale także taki, w którym producent udziela pełnego wsparcia technicznego i rozwija swój produkt.

Polecałbym wybrać nie tylko system, który spełnia wszystkie kryteria web-dev, ale również taki, w którym producent udziela pełnego wsparcia technicznego i ciągle rozwija swój produkt.

PS: wsparcie techniczne bywa nieocenione!

W beczce miodu łyżka dziegciu

Zmiana silnika e-sklepu niesie za sobą liczne udogodnienia, ale także zagrożenia.

a) adresacja podstron

Największym z nich jest nowa adresacja podstron. Każdy system sklepowy posiada własny schemat budowania adresów URL podstron – produktów, kategorii, opinii, kontaktu etc. Jeśli Twój obecny sklep funkcjonuje od kilku lat, z pewnością Google zaindeksował jego podstrony pod konkretnymi adresami URL. Oznacza to tyle, że na pozycjach w naturalnych wynikach wyszukiwania pojawiają się konkretne podstrony Twojego sklepu.

Po wprowadzeniu nowej platformy, adresy URL podstron będą inne. Czym to poskutkuje? Tym, że widoczność sklepu w wyszukiwarce spadnie, co pociągnie za sobą spadek ruchu i przychodów. Dlatego tak ważne jest zadbanie o odpowiednie przekierowania. Nie ma jednak na to uniwersalnego rozwiązania. W pliku .htaccess można stworzyć co prawda uniwersalne reguły, które przekierują całe grupy podstron, jednak trzeba je zdefiniować osobno dla każdego przenoszonego e-sklepu.

Zmiana platformy, nawet z najlepiej opanowanym systemem przekierowań i tak wiąże się ze spadkiem ruchu na poziomie ok. 10%.

Adresacja podstron istotna jest także w kontekście pozostałych działań marketingowych np. prowadzonych kampanii AdWords. Jeśli został przygotowany odpowiedni pakiet przekierowań (plik .htaccess) to i tak polecam sprawdzenie reklam pod kątem linkowania oraz wygenerowanie nowego feedu produktowego na potrzeby kampanii produktowej.

b) obecni klienci

Klient dobrze poinformowany, to klient zadowolony! Co jednak jeśli klient wpada w chwilową dezinformację? Tutaj trzeba wziąć pod uwagę fakt, że częstokroć przeniesienie sklepu na nową platformę wiąże się ze zresetowaniem haseł dla kont klientów.

Należy więc przygotować odpowiednią komunikację jeszcze przed momentem przepięcia sklepu oraz po jego przeniesieniu. Klienci powinni wiedzieć, że ich dotychczasowe hasło nie będzie działało i muszą utworzyć nowe.

c) i wiele innych

Oczywiście wymienione dwa punkty powyżej to tylko najważniejsze zagrożenia. Pozostaje jeszcze wiele mniejszych związanych z funkcjonalnościami, wtyczkami, integracjami z innymi platformami/systemami itp.

Dlatego też, jeszcze na wersji deweloperskiej, należy sprawdzić czy wszystko działa tak, jak powinno. Np. możesz dokonać testowych rejestracji i transakcji. Jeśli wszystko jest w porządku, przepinamy sklep i ponownie (najlepiej kilka razy!) sprawdzamy rejestracje oraz transakcje. Mając pewność, że nowy sklep funkcjonować będzie bez zarzutów, możemy być spokojni o jego przychody.

Dopóki nowy sklep nie będzie działał w 100% prawidłowo, poszczególne podstrony nie będą uzupełnione, a widgety zainstalowane, nie dokonuj przeniesienia.

To jak to w końcu jest?

Jeśli nosisz się z zamiarem zmiany platformy sklepowej, nie podejmuj decyzji z dnia na dzień. Nie kieruj się także chwilową frustracją spowodowaną brakiem sił wobec obecnego systemu. Często sprawdza się przysłowie, że wszędzie dobrze, gdzie nas nie ma.

Jeśli jednak bilans zysków i strat mówi, że powinieneś silnik zmienić, to… Określ swoje potrzeby względem sklepu i skieruj swoje kroki do fachowców. Pomogą Ci oni w wyborze odpowiedniej platformy, ale także będą mogli służyć pomocą programistyczną.

Pamiętaj jednak, by poznać wszystkie zagrożenia związane z przeniesieniem serwisu, ponieważ jeśli Twój sklep istnieje od lat i przynosi Ci wymierne korzyści, wtedy masz sporo do stracenia. Działanie pod presją czasu na pewno nie pomoże Ci w podjęciu rzetelnie przemyślanej decyzji, dlatego… nie spiesz się, bo pośpiech często bywa złym doradcą.

Na zakończenie chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jeden drobny element, którym jest certyfikat SSL. Warto zadbać o niego podczas budowy sklepu, ponieważ zwiększa bezpieczeństwo klientów i tym samym wpisuje się w politykę Google (zwrócono na niego uwagę już w 2014 r., o czym przeczytacie w artykule). Aktualnie nie uruchomisz też w ramach AdWords kampanii produktowej bez zabezpieczenia https:// – przynajmniej na części sklepu związanej z transakcjami i rejestracją. Zwróć na to uwagę! Pamiętaj, w razie potrzeby służę Ci swoją pomocą!

O autorze:

Paweł Kubik

Jako Account Manager w 4people zajmuje się obsługą klientów. Proponuje nowe rozwiązania i nowe możliwości. Na bieżąco obserwuje branże oraz nowinki technologiczne. Jeżeli wpadnie mu ciekawe narzędzie w ręce - na pewno postara się je wykorzystać.

Komentarze

Marketing dla ludzi
Zapisz się do newslettera!
Zdobywaj wiedzę! Co dwa tygodnie otrzymasz najciekawsze artykuły na swoją skrzynkę e-mail!
...i dołącz do ponad 600 subskrybentów!