W kąciku copywritera: pojedynek na koniec świata

2 napisany przez Michał Świech, 20 grudnia 2012

Lawa i spadające z nieba kamienie. Ogień piekielny albo wichura. Koniec świata zastępuje w tym roku Boże Narodzenie. Kto lepiej ogrywa apokalipsę: Media Markt czy Toyota?



Nerwowe ruchy, rozgrzane umysły. Tysięczne próby kreatywnego ogrania tego samego. Choinki, bombki i Mikołaje. Grudzień.

Aż tu nagle…

Pojawia się koniec świata. Wybawienie dla copywriterów, marketerów i grafików. Koniec z Mikołajem, niech żyje bombardowanie rozgrzanymi kamieniami z kosmosu! Rozgrzane głowy uratowane, można sięgnąć po inne pomysły.

Więc sięga się. Zamiast choinki – grzyb (atomowy). Zamiast fajerwerków – eksplozje (nuklearne). Zamiast pastuszków – Majowie (z przepowiedni). Wszędzie.

Zupełnie na miejscu jest więc pytanie: kto lepiej ogrywa ten motyw? Na tapecie – Media Markt i Toyota.

Media Markt: plazma na koniec świata

Sieć znana jest z kreacji zahaczających o bandę. Także „Eksplozja okazji na koniec świata” to przekaz jasny i czytelny. Hasło jest chwytliwe, dobrze oddaje ideę. Idzie Apokalipsa, trzeba wykorzystać zamieszanie i kupić sobie taniej trochę sprzętu.

Promocja Media Markt na koniec świata

Tu pojawia się jednak pytanie: czy w obliczu końca świata rzeczywiście jedynym, czego potrzebuję jest telewizor plazmowy o przekątnej 40 cali za jedyne…? Nie kupuję tego, choć doceniam pomysł.

Toyota: Apocalypse not now

Inaczej do tematu podchodzi Toyota. Sięga do samego źródła całej awantury – czyli rzekomej przepowiedni Majów. W kampanii „Końca świata nie będzie” Majowie informują, że przełożyli całe wydarzenie. Dlaczego? Ponieważ promocję ogłosiła Toyota.

Toyota odwołuje apokalipsę

Dodatkową informacją jest, że samochody tej marki to auta na lata, co oznacza że apokalipsa została odłożona definitywnie. Prawdopodobnie po to, żeby Indianie mogli nacieszyć się nowymi wozami. Przekaz wydaje się być zdecydowanie lepszy niż w przypadku Media Markt. Zamiast namawiać nas do kupowania sprzętu RTV na kilka dni przed końcem świata pozwala wierzyć, że nic złego się nie stanie.

Dzięki Toyocie, oczywiście.

Z obu kreacji wybieram japońskiego producenta samochodów. Może jest mniej wybuchowa, ale lepiej przemyślana i znacznie bardziej pomysłowo ogrywa temat. Jakieś inne propozycje?

Komentarze

  • Pieron

    Zas piszecie takie pieronskie dyrdymaly.

    • Michał

      To, że dla Ciebie jakiś temat nie jest istotny nie oznacza, że jest mało ważny także dla innych.

Marketing dla ludzi
Zapisz się do newslettera!
Zdobywaj wiedzę! Co dwa tygodnie otrzymasz najciekawsze artykuły na swoją skrzynkę e-mail!
...i dołącz do ponad 600 subskrybentów!
Marketing dla ludzi
Bądź na bieżąco!
Zapisz się do naszego newslettera. To nic nie kosztuje, a istnieją dowody Amerykańskich naukowców, że to się opłaca!