Zdecydowałeś się na nową stronę? Dowiedz się, jak na tym nie stracić

0 napisany przez Paweł Pawlak, 17 października 2017

Zmiana strony internetowej to pojęcie dość szerokie, które można zdefiniować na kilka sposobów. Dotyczy ono zarówno migracji na nową domenę, zmiany silnika (CMS-a) albo po prostu odświeżenia jej wyglądu. Niezależnie od tego, jak zdefiniujemy zmianę, zawsze wiąże się z nią ryzyko pogorszenia obecnych wyników naszej strony. Jak więc cieszyć się nowym www nie tracąc jednocześnie na widoczności?

Najczęściej popełniane błędy

Gdy chcemy uruchomić nową wersję strony najczęściej skupiamy się na tym, jak ma wyglądać i funkcjonować, ale zapominamy o tym, jak strona działa teraz. Poza przypadkiem, w którym uruchamiamy zupełnie nową stronę, jest to ogromny błąd. Aby witryna nie straciła na swojej widoczności, konieczne jest w miarę płynne przejście z jednej wersji na drugą z uwzględnieniem tego, jak sprawdzone rozwiązania ze starej wersji strony zaimplementować w nowej. Na co należy zwrócić uwagę?

a) pozycjonowanie – łatwo zapomnieć o tym, iż widoczność poprzedniej wersji była efektem długiej pracy pozycjonerów. Błędem jest więc wprowadzenie wcześniejszych usprawnień dopiero po starcie nowej witryny, czy co gorsza, pominięcie tego procesu. W trakcie istotnych zmian na stronie należy ściśle współpracować z pozycjonerami, aby nie zmarnować ich wysiłku.
b) adresacja – kolejnym często pojawiającym się błędem jest ignorowanie starej struktury strony. Jeśli adresacja nowej strony będzie w znaczący sposób różnić się od tej w starej stronie i nie podejmiemy w tym kierunku odpowiednich kroków, to jest bardziej niż pewne, że pożegnamy się z wypracowanymi (najczęściej przez lata) wynikami.
c) blokady – innym, ale nie mniej poważnym błędem jest pozostawienie ustawionych blokad (no index, no follow) dla robotów indeksujących. Blokady takie ustawia się w pliku robots.txt na etapie wersji developerskiej, aby roboty zbyt wcześnie nie zindeksowały wprowadzanych na stronie zmian. Niestety web developerzy uruchamiając już stronę zapominają o zdjęciu blokady. W końcu stronę można normalnie odwiedzić wpisując jej adres w okno przeglądarki lub klikając w link ze źródła zewnętrznego. Roboty wyszukiwarki (jak również innego rodzaju roboty odwiedzające stronę) będą natomiast miały ograniczony dostęp, co w efekcie spowoduje powolne znikanie strony z indeksu wyszukiwarki.

Popełnienie każdego z powyższych błędów w łatwy sposób zburzy naszą pozycję w wynikach wyszukiwania. Jeżeli więc zdecydowałeś się na nową witrynę, to musisz podjąć odpowiednie kroki zapobiegawcze.

Od czego zacząć?

Przed uruchomieniem nowej wersji strony powinniśmy dokładnie przeanalizować stan starej wersji. Analiza powinna objąć następujące elementy: stopień zoptymalizowania strony pod kątem wyszukiwarki, liczba i rodzaj prowadzących do niej linków zewnętrznych oraz obecne zachowania użytkowników na stronie. Dobra optymalizacja, obok linków prowadzących do strony, to najważniejszy element mający wpływ na widoczność witryny w wynikach organicznych. Jeżeli obecna strona jest dobrze zoptymalizowana i jest odpowiednio widoczna w TOP10 to znaczy, że przynajmniej w takim samym stopniu powinna być zoptymalizowana nowa strona w chwili jej uruchamiania. Jeżeli natomiast strona nie była zoptymalizowana zgodnie z wytycznymi Google, to odpowiedni test pozwoli zidentyfikować i poprawić błędy już w nowej wersji.

Dobrym narzędziem do przeprowadzenia analizy naszej strony (bądź najważniejszych grup podstron, jeśli jest zbyt duża) jest Screaming Frog. W tym ujęciu powinniśmy zwrócić uwagę głównie na:

– Title – jak wyglądają obecnie? Czy pojawiają się w nich frazy kluczowe? Czy są odpowiedniej długości?
– Struktura nagłówków – czy w obrębie strony były stosowane nagłówki H(x)? Jeśli tak, to czy ich hierarchia była prawidłowa i czy pojawiały się w nich najistotniejsze frazy kluczowe?
– Content – czy w obrębie strony wykorzystano odpowiednią ilość treści? Jakiej jakości są teksty? Czy pojawiają się w nich frazy kluczowe? Czy można będzie wykorzystać je na nowej stronie czy też będą wymagały odświeżenia?
– Opisy Description – czy są unikalne dla każdej podstrony i mają odpowiednią długość? Czy zachęcają do odwiedzenia strony?
– Szybkość ładowania się strony – z jaką szybkością ładuje się obecna strona?
– Optymalizacja grafik – jaka jest objętość grafik? Czy posiadają opisy alternatywne?

Innym ważnym elementem do przeanalizowania jest zaplecze linkowe. Jakiego rodzaju linki (z jakich źródeł) prowadzą do strony? Jakie podstrony linkowane są najczęściej? Czy ewentualna podmiana linków prowadzących do konkretnych podstron na nowe adresy będzie w miarę prosta?

Jak wspomniałem, linki zewnętrzne to drugi obok optymalizacji strony element mający znaczący wpływ na jej obecny stan. Najczęściej jest on efektem wieloletniej pracy zespołu pozycjonerów, dlatego szkoda byłoby zmarnować ten potencjał. Analizę tego typu można przeprowadzić z wykorzystaniem Google Serach Console jak również z pomocą płatnych narzędzi takich jak Majestic SEO czy Ahrefs.

Sprawdźmy również obecny stan strony w wyszukiwarce. Pod iloma frazami kluczowymi jest w pierwszej dziesiątce, dwudziestce, pięćdziesiątce wyników? Jaki jest obecnie ruch na stronie z wyników organicznych? Jak wyglądają takie parametry jak: czas spędzony na stronie, współczynnik odrzuceń czy średnia liczba odwiedzanych podstron? Jak wygląda realizacja celów bądź też konwersji? Które podstrony są odwiedzane i konwertują najczęściej? Odpowiedzi na te pytania da nam dokładna analiza Google Analytics, a w przypadku widoczności strony narzędzia takie jak Senuto bądź Semstorm.

Wszystkie opisane powyżej analizy pozwolą nam zidentyfikować najważniejsze sekcje naszej strony, dzięki którym posiadamy obecne wyniki i których potencjał powinien zostać wykorzystany w nowej strukturze witryny. Wyniki analizy będą stanowić punkt odniesienia po uruchomieniu nowej strony i pozwolą nam ocenić, czy wprowadzone zmiany miały an nią pozytywny, czy negatywny wpływ.

Co dalej?

Uruchomienie nowej wersji witryny często wiąże się z przebudową jej struktury, tj. nową adresacją niektórych lub wszystkich podstron, pojawieniem się nowych podstron bądź też zniknięciem starych podstron. W związku z tym, aby przejście na nową stronę odbyło się w miarę płynnie i w sposób „bezstratny”, konieczne będzie wykonanie odpowiednich przekierowań.

Aby tego dokonać, należy sporządzić kompletną listę adresów w obrębie nowej strony oraz taką samą listę adresów w obrębie starej strony. Następnie należy wykonać mapę przekierowań, czyli zestawienie obu list pokazujące na jakie adresy w nowej wersji strony powinny kierować adresy ze starej. W przypadku, gdy nowa strona nie uwzględnia części podstron ze starej strony, należy zastanowić się, czy powinny one kierować na inne, pokrewne im podstrony, czy też na przygotowaną wcześniej stronę błędu 404.

Na tym etapie konieczne będzie sporządzenie mapy strony w formacie XML. Warto również przygotować sitemap.xml dla starej wersji strony (jeżeli wcześniej nie posiadała) bądź też odświeżyć istniejąca mapę. Posiadanie obu map pozwoli przyśpieszyć indeksację zmian. Obie mapy należy wcześniej przetestować czy działają poprawnie, najlepiej za pomocą Google Search Console. Jeżeli pojawią się błędy, naturalnie należy je poprawić,. W przeciwnym wypadku można śmiało podłączyć mapę do GSC (pamiętając jednocześnie o usunięciu starej mapy strony, o ile została ona wcześniej podpięta do GSC).

Google Search Console

Rys. 1 Test mapy witryny w Google Search Console

Przed uruchomieniem nowej wersji strony konieczne jest również przygotowanie nowego pliku robots.txt, który będzie blokował robotom wyszukiwarki dostęp do sekcji strony, do których dostępu mieć nie powinny jak np. wszelkiego rodzaju pliki administracyjne. Poza tym strona powinna być w miarę otwarta. Przypominam: przed uruchomieniem nowej strony należy sprawdzić, czy w pliku robots.txt lub w kodzie strony nie widnieje komenda noindex.

Zanim nowa strona będzie dla użytkowników widoczna konieczna jest również opisana wcześniej optymalizacja odpowiednich sekcji serwisu zgodnie z tym, jak była wykonana na starej wersji strony (z ewentualnymi usprawnieniami) oraz wykonanie przekierowań 301 zgodnie z przygotowaną mapą przekierowań. Nie zapomnij o wybraniu tylko jednej wersji adresu (http://, http://www, https:// lub https://www) a następnie przekierowaniu z pozostałych wersji na wersję główną.

Istotne jest przetestowanie czy wszystkie przekierowania ustawione są prawidłowo. Można to zrobić sprawdzając listę starych adresów za pomocą Screaming Froga. Jeżeli wszystkie adresy, które nie ulegają zmianie, pokazują status 200, a adresy przekierowywane pokazują status 301 oznacza to, że wszystko działa prawidłowo. Statusy takie jak 302, 404 czy 500 to te, na które powinieneś zwracać uwagę poszukując błędów. Na tym etapie warto także zweryfikować, czy stare adresy kierują na te adresy, na które chcemy. Dla nowych adresów podstron dobrze jest ustawić również kanoniczności adresów wskazujących na samych siebie(tzw. Self-reffering canonical). Będzie to stanowiło dla robotów wyszukiwarki dodatkowe potwierdzenie, że po przekierowaniu 301 trafił on na właściwy adres.

Przed samym startem warto sprawdzić jak naszą stronę „widzi” Google. Można to zrobić za pomocą funkcji pobierz i zrenderuj w Google Search Console w sekcji Indeksowanie/Pobierz jako Google:

 

rendering strony w Google

Rys. 2 Opcja pobrania strony jako Google

Aby zachować ciągłość danych konieczne jest zaimplementowanie w kodzie strony skryptu Google Analytics (bądź też innych, podobnych rozwiązań). Zanim nowa strona wystartuje sprawdź (np. za pośrednictwem http://gachecker.com/), czy odpowiedni kod znajduje się na wszystkich podstronach. Jeżeli wszystko jest zapięte na ostatni guzik i funkcjonuje prawidłowo można rozpocząć „podmianę” starej strony na nową oraz proces indeksacji zmian. Ten drugi element jest o tyle istotny, że informujemy wyszukiwarkę o zmianach, które zaszły, przyśpieszając jednocześnie rejestrację zmian. Bez tego wyszukiwarka również zauważy wprowadzone przez nas zmiany, jednak zajmie to znacznie więcej czasu i może spowodować wahania w widoczności witryny czy ruchu.

Start strony, początek nowych zadań

Wydawałoby się, że gotowa i działająca witryna to koniec procesu zmian. Nic bardziej mylnego. W nadchodzących tygodniach (miesiącach) od startu czeka cię proces kolejnych analiz i monitorowania. Punkt odniesienia stanowić będą analizy sprzed startu strony opisane wcześniej.

Sprawdź, czy i jak zmieniły się parametry strony takie jak ruch (zarówno z wyników organicznych, jak również ze stron odsyłających, czyli tzw. referral), liczba konwersji lub transakcji. Porównaj bieżącą widoczność w wynikach wyszukiwania (zarówno pod najistotniejszymi frazami kluczowym jak również szeroko pojęta widoczność pod wszystkimi innymi frazami) z tą sprzed zmian. Monitoruj liczbę błędów 404 najlepiej za pośrednictwem Google Search Console. To kolejny test, który pozwoli określić, czy migracja strony została wykonana prawidłowo.

Analizy po uruchomieniu strony są o tyle istotne, że pozwalają wykryć poważne błędy już na starcie jej funkcjonowania oraz w miarę szybo je naprawić. W końcu nawet najmniejsza usterka może wpłynąć niekorzystnie na wszystkie parametry, co ostatecznie odbije się np. na przychodzie firmy. Pamiętaj! Klient (prawdopodobnie) nie wie o tym, że chcesz wystartować z nowym www i nie wyczekuje niecierpliwie, dlatego lepiej opóźnić nieco start, niż stracić wypracowane wcześniej wyniki.

O autorze:

Paweł Pawlak

W agencji 4People prowadzi kampanie pozycjonowania. Koordynuje prace działu, pracuje nad audytami SEO, dostępności i użyteczności, optymalizuje witryny i w ogóle robi wszystko, żeby były widoczne w wyszukiwarce.

Komentarze

Marketing dla ludzi
Zapisz się do newslettera!
Zdobywaj wiedzę! Co dwa tygodnie otrzymasz najciekawsze artykuły na swoją skrzynkę e-mail!
...i dołącz do ponad 600 subskrybentów!
Marketing dla ludzi
Trzymaj rękę na e-pulsie!
Zapisz się do newslettera, a co dwa tygodnie otrzymasz najciekawsze artykuły na swoją skrzynkę e-mail!
...i dołącz do ponad 600 subskrybentów!
Marketing dla ludzi
Otrzymuj najświeższe newsy!
Zapisz się do newslettera, a co dwa tygodnie otrzymasz najciekawsze artykuły na swoją skrzynkę e-mail!
...i dołącz do ponad 600 subskrybentów!
Marketing dla ludzi
Trzymaj rękę na e-pulsie!
Zapisz się do newslettera, a co dwa tygodnie
otrzymasz najciekawsze artykuły na swoją skrzynkę e-mail!
...i dołącz do ponad 600 subskrybentów!
Marketing dla ludzi
Trzymaj rękę na
Zapisz się do newslettera, a co dwa tygodnie otrzymasz najciekawsze artykuły na swoją
skrzynkę e-mail!
...i dołącz do ponad 600 subskrybentów!
e-pulsie!