Pozycjonowanie w wyszukiwarce grafik Google Images

0 napisany przez Sławomir Borowy, 04 lipca 2019

Wydaje się, że Wyszukiwarka Grafik Google jest trochę niedocenianym narzędziem. Optymalizacja treści dla algorytmów odpowiedzialnych za wyświetlanie grafik nie jest trudna, choć na efekty zwykle trzeba poczekać dłużej niż w przypadku głównego silnika. 

Kiedy optymalizować materiały dla Google Images?

To pierwsze ważne pytanie, jakie należy sobie postawić. W wielu przypadkach optymalizacja grafik będzie mieć relatywnie małe znaczenie dla całości generowanego ruchu, a często jeszcze mniejszy wpływ na konwersje.
Aby ułatwić sobie zadanie, wystarczy zbadać typowe scenariusze sytuacji, w których szukamy nie treści, a grafik:

 – tworząc prezentacje, lub szukając ilustracji do własnych artykułów – tutaj optymalizacja będzie mieć sens chyba tylko, jeśli prowadzisz serwis typu „stock photo” ;)

 – szukając śmiesznych obrazków i grafik – dedykowane dla specjalnych grup serwisów

 – poszukujący inspiracji w dziedzinach mody, turystyki, czy nawet motoryzacji – tego typu zapytania związane z intencjami zakupowymi to w wybranych branżach łakomy kąsek dla serwisów e-commerce.

Inaczej mówiąc – trudno oczekiwać, że zapytania w wyszukiwarce grafik typu „praca zespołowa” czy „zdjęcie róży” będą przyciągać potencjalnych klientów, ale już „zielona sukienka na lato” czy „sportowe alufelgi” mogą się przełożyć na realne sprzedaże.

Co wpływa na pozycje w Google Images?

Wg mojej najlepszej wiedzy opartej o zebrane materiały oraz własne obserwacje na skuteczność zasięgu w wyszukiwarce grafik wpływają:

 – Nazwa pliku – często pomijany, a ważny element. Nazwij plik zwięźle, ale w miarę możliwości zawrzyj w nim słowa kluczowe. Jeśli prowadzisz sklep internetowy, gdzie ten sam opis można dopasować do wielu zdjęć, a chcesz w zautomatyzować proces budowy nazw, wystarczy dodać na końcu unikalny numer.

 – Opis ALT – ostatnio wydaje się jakby drugorzędnym wskaźnikiem, ale wciąż uważam, że warto z niego skorzystać. 2-3 słowa kluczowe, ściśle powiązane z faktyczną treścią grafiki, bez wątpienia pomogą algorytmowi „zrozumieć” co kryje dany plik.
Tip: jeśli Twoi klienci wyszukują produkty po kodach producentów, prawdopodobnie nie chcesz, żeby porównywali Twój sklep jako źródłowy z innymi. Kody producentów są dość specyficzną grupą zapytań z długiego ogona, dlatego często nie musisz ich wstawiać do samej treści, ale w opisach ALT i nazwach plików. Dzięki temu Twój sklep może zostać znaleziony po takim kodzie, ale znacznie utrudnisz zdobycie tego kodu swoim klientom.

 – Wymiary zdjęcia – nie istnieją tu żadne twarde wytyczne, ale obserwuję, że zdjęcia o dłuższym boku ponad 500 px wydają się zyskiwać lepsze pozycje niż te mniejsze.

 – Treści otaczające fotografię – treści są ważnym elementem SEO i niestety także w przypadku dopasowywania zdjęć, algorytm będzie szukać treści bezpośrednio otaczających zdjęcie. Dlatego warto stosować podpisy!

 – Wielkość pliku – ten element poza skrajnymi przypadkami prawdopodobnie nie jest krytyczny dla pozycji w wyszukiwarce, ale zasięgi urządzeń mobilnych i problemy z łączami nie pozostawiają wyboru. Wielkość grafik możesz zoptymalizować z wykorzystaniem wtyczek lub ręcznie, dobrze jednak gdy z góry zaplanujesz ten proces przy wgrywaniu nowych zdjęć.
Mniejszą wielkość pliku uzyskasz także dopasowując format pliku do typu grafiki – zdjęcia zwykle najlepiej prezentować w JPG/PNG, grafiki o ograniczonej liczbie kolorów – GIF, a pliki wektorowe (np. logo strony) prawdopodobnie będzie mieć najmniejsze wymiary w formacie SVG.
Pomimo obiecujących możliwości, wciąż nie mogę polecić przyszłościowego formatu WebP, ze względu na wciąż niepełną jego obsługę przez popularne wyszukiwarki.
Tip: dodatkowe przyspieszenie ładowania zdjęć uzyskasz stosując znaczniki „srcset” – dzięki niemu możesz serwować użytkownikom zdjęcia w wymiarach wstępnie dopasowanych do ekranu na jakim są wyświetlane.

Sitemapa XML dla grafik – rzecz niewpływająca bezpośednio na pozycje, ale potencjalnie może pomóc w przyspieszeniu indeksacji nowych i poprawionych zdjęć. Stosuj zautomatyzowane rozwiązania, ew. wygeneruj i dodaj do Search Console mapę statyczną generowaną np. z pomocą Screaming Frog.

Upewnij się o braku blokady folderu grafik w robots.txt – wydaje się głupie, ale zaskakująco często trafiam na serwisy gdzie np. administratorzy starają się „sterować” pracą Googlebota.
Jeśli z jakiegoś powodu chcesz intencjonalnie blokować indeksację grafik, pamiętaj, że robot indeksujący dla wyszukiwarki grafik często przedstawiać się jako „Googlebot-Image„.

Dodaj metadane EXIF oraz IPTC  – Google nie potwierdza, ale też nie zaprzecza, żeby korzystało z danych EXIF. Od zeszłego roku na pewno korzysta z IPTC (należy doprecyzować, że chodzi o same prawa autorskie, ale nie wyklucza to korzystania z pozostałych metadanych). Do testowych edycji pojedynczych plików można wykorzystać np. https://www.imgonline.com.ua/eng/exif-editor.php

Jak mierzyć skuteczność działań

Efekty wdrożonych poprawek – czy to w jednym elemencie, czy dla wybranej grupy grafik (kiedy zmiany wprowadzamy ręcznie), trzeba w jakiś sposób kontrolować.

Z wachlarza rozwiązań na początek polecę dwa:

Google Search Console

Pomimo wciąż wielu niedoskonałości w nowej odsłonie, konsola pozostaje w wielu aspektach niezastąpiona. Nie inaczej w przypadku analizy skuteczności wyszukiwania grafik – wystarczy uruchomić raport skuteczności z filtrem na same grafiki:

A następnie dostaniemy dane (z niewielkim opóźnieniem!) dla skuteczności serwisu nie tylko w przeklikach z wyszukiwarki, ale też samych wyświetleniach (może to mieć pewne znaczenie dla producentów prezentujących unikalne produktu):

Dobrze jest filtrować dane z uwzględnieniem dwóch okresów, które pozwolą porównać rosnącą skuteczność działań w czasie.

Zwróć uwagę, że w wyszukiwarce grafik pozycja ma dużo mniejszy wpływ na CTR niż w przypadku głównej wyszukiwarki. Na ekranie o rozdzielczości HD, Google wyświetli nawet 25 grafik nad linią przewijania! Ważniejsza niż sama pozycja będzie więc jakość i wyróżniające się kolory, a niekiedy też dodanie tekstu czy znaków graficznych, co pozwoli wyróżnić się z tłumu konkurencyjnych grafik.

Senuto

Senuto nie dostarczy nam równie dokładnych danych, za to pozwoli analizować zasięgi konkurentów i wyszukiwać frazy o dużym potencjale, gdzie warto pokusić się o intensywniejszą optymalizację swoich grafik.

Dedykowany raport o zasięgach fraz w wyszukiwarce grafik uzyskasz dzięki filtrowaniu w raporcie „Cechy fraz”:

Niezbyt sensowne dla grafik, ale dające pewien obraz wskaźniki zasięgów w „Top3” i „Top10” oraz same słowa dla których serwis ma dobre zasięgi w Google Image Search możemy w dość dowolny sposób opracowywać dla własnych potrzeb, szukając inspiracji u konkurentów.

Na koniec ciekawostka: czy linkowanie bezpośrednio grafik (np. gdy dodajesz infografikę, która stała się popularna) daje jakieś korzyści i przekazuje PageRank serwisowi źródłowemu? Krótkiej odpowiedzi udzielił sam Matt już lata temu (a wciąż dostaję podobne pytania):

Przygotujemy darmową wycenę wraz z propozycją strategii

*Powyższe dane zostaną użyte wyłącznie do obsługi Twojego zapytania. Więcej informacji o przetwarzaniu danych osobowych znajdziesz tutaj.

* Pola wymagane

Spodobał Ci się artykuł? Oceń go!

O autorze:

Sławomir Borowy

Nie ma dla niego straconych tematów. Nawet, kiedy wszystko wskazuje na to, że strona przestanie być widoczna w wyszukiwarce, on znajduje sposób na odwrócenie trendu. To dlatego obsługuje najważniejszych klientów w agencji 4PEOPLE. Na imprezach branżowych udowadnia, że o marketingu w wyszukiwarkach można mówić zajmująco, ale też z sensem. Jego wystąpienia mogli oglądać goście wydarzeń, m.in.: Silesia SEM, Festiwal SEO, czy Internetowe Rewolucje z Google. Angażuje się w działalność społeczną. W 2013 roku przez trzy tygodnie uczył kenijskich nauczycieli podstaw obsługi komputerów i internetu.

Komentarze