Poznaj swojego przeciwnika, czyli audyt działań SEO konkurencji

0 napisany przez Marta Smuga, 28 czerwca 2018

W SEO tak jak w sporcie – aby wygrać, trzeba wiedzieć z kim walczymy, dokładnie rozpracować przeciwnika oraz ustalić naszą strategię działań.

Kogo najlepiej audytować?

Na początek proponuję zastanowić się i zapisać wszystkie witryny konkurencyjne do naszej, które przychodzą nam do głowy. Zastanawiając się nad witrynami konkurencyjnymi warto wziąć pod uwagę następujące czynniki:

– jeśli działamy lokalnie wybieramy do audytu firmy o podobnym profilu, również działające na obszarze tożsamym z naszym obszarem działania,
– jeśli prowadzimy e-commerce, szukajmy sklepu o najbardziej zbliżonym asortymencie do naszego,
wybierzmy 3-4 konkurentów: niech jednym z nich będzie lider branży, do którego chcemy się zbliżyć i ustalamy sobie to za cel długofalowy. Kolejno możemy wziąć pod uwagę witrynę zajmującą pośrednią pozycję oraz dwie witryny delikatnie lepsze od naszej. Taki wybór pozwoli nam poznać praktyki najlepszych oraz ustalić co możemy zrobić, aby przegonić tych, którzy są najbardziej w naszym zasięgu.

Nadal masz wątpliwości kogo wybrać? Możesz sięgnąć po narzędzia, które pozwolą wytypować konkurentów – np. Senuto, Semstorm, które pokazują witryny posiadające najwięcej zbliżonych słów kluczowych do naszej, pozwalają również na jednym wykresie zestawiać dane o liczbie fraz dla tych domen.

Czasem musimy w naszej analizie pójść o krok dalej, może się bowiem okazać, że mamy dwie grupy konkurentów: jedną częścią asortymentu / usług konkurujemy z pewną grupą domen, a drugą częścią z zupełnie innymi domenami. Warto zatem wybrać również kilkanaście-kilkadziesiąt zróżnicowanych asortymentowo fraz o dużym wolumenie wyszukań i sprawdzić, jakie domeny znajdują się na najwyższych pozycjach.

Co audytować?

Audyt SEO możemy rozpocząć od następujących czynników:

1. Wiek domeny – tu sprawa jest dość prosta. Wiek domeny można sprawdzić chociażby poprzez witrynę whois, pamiętajmy, że im starsza domena tym większe zaufanie do niej ze strony Google. Często się nadal zdarza, że stare domeny, słabo zoptymalizowane według obecnych standardów nadal okupują wysokie miejsca w top10.

2. Stosunek kodu do tekstu – inaczej mówiąc text/HTML ratio – im wyższy stosunek tekstu do kodu tym lepiej. Jeśli wyjdzie nam niski współczynnik mamy dwie drogi – albo odchudzić kod naszej witryny, albo dodać na nią więcej treści. Parametr ten warto sprawdzać dla wybranych podstron o różnej randze u konkurenta: stronę główną, kategorie, podkategorie, podstrony produktów/usług.

3. Optymalizacja meta tagów – warto zwrócić uwagę, czy title i meta description są unikalne czy budowane według schematu, jakie frazy kluczowe zawierają atrybuty title (powie nam to sporo o tym, na jakie frazy pozycjonuje się konkurencja), czy meta description posiada CTA (wezwanie do działania). Tutaj też warto wziąć pod lupę próbkę URL-i (strona główna, kategorie, podkategorie, strony produktu/usług).

4. Obecność pliku robots – możemy go sprawdzić do adresu URL strony głównej dopisując /robots.txt. Możemy się przyjrzeć jakie zasoby mają zablokowane konkurenci, czy być może stosują blokady przed robotami narzędzi takich jak Ahrefs czy Majestic – wtedy ciężko nam będzie dotrzeć do wszystkich ich linków przychodzących. W pliku robots powinniśmy znaleźć również link do mapy xml.

5. Obecność mapy xml – analiza site mapy xml dostarczy nam informacji o tym, jak dużym site dysponuje konkurent – ile podstron posiada jego witryna.

6. Optymalizacja nagłówków – podobnie jak poprzednio bierzemy pod lupę kilka rodzajów podstron konkurenta i przyglądamy się przede wszystkim nagłówkom od H1-H3 – czy są odpowiednio nadane, jakie frazy kluczowe zawierają, ile razy frazy kluczowe występują w nagłówkach.

7. Obecność atrybutów alt w grafikach – podobnie sprawdzamy kilka typów podstron, czy alty występują oraz jak są zoptymalizowane.

8. Szybkość ładowania strony – jest to jeden z czynników rankingowych, ale przede wszystkim element, który może przechylić szalę w walce o klienta na naszą korzyść. Jeśli twoja witryna otwiera się o wiele wolniej niż witryny konkurentów, to mimo wyższej pozycji możesz stracić klienta na ich rzecz, gdyż zniecierpliwi się czekając na załadowanie twojej witryny.

Content is king, czyli ile i jakie treści zawierają witryny twoich konkurentów

Kolejną kwestią niezwykle istotną jeśli chodzi o pozycje w wyszukiwarce jest bogactwo treści na stronie internetowej. Powinniśmy się przyjrzeć konkurencyjnym witrynom biorąc pod uwagę stronę główną, kategorie – czy posiadają opisy kategorii, jak bardzo są one rozbudowane i czy posiadają headery, czy są nad/pod produktami, czy może konkurent korzysta z rozwijanych opisów kategorii, strony produktowe/strony z opisem usług. Na co zwracać uwagę analizując treści u konkurentów:

– jak bardzo rozbudowane treści zawiera witryna – jeśli widzimy, że pod konkretną frazą, np. botki skórzane na topowych pozycjach znajdują się witryny, które na podstronach dotyczących botków skórzanych posiadają opisy o długości np. 3 000 znaków, warto rozważyć poszerzenie swojego opisu, gdyż może się okazać, że bez tego trudno nam będzie awansować,
– jakie frazy kluczowe występują w treściach na danych podstronach,
– jakie zagęszczenie fraz kluczowych stosuje konkurencja,
– czy treści są unikalne,
– czy treści mają również charakter poradnikowy – tego typu treści są dość mocno doceniane przez Google.

Optymalizacja to nie wszystko – badanie profilu linkowego konkurentów

O ile przeanalizować stronę internetową możemy praktycznie bez żadnych narzędzi zewnętrznych, to przy badaniu linkowania konkurentów nieodzowne będzie sięgnięcie po narzędzia takie jak Majestic czy Ahrefs (lub podobne). Oba narzędzia dostarczą nam m.in takich informacji jak:

liczba domen linkujących do domeny konkurenta,
liczba linków zewnętrznych kierujących do domeny konkurenta,
wskazanie domen, z których pochodzi największa ilość linków,
charakterystyka profilu linkowego – oba narzędzia posiadają swoje własne parametry: Majestic używa parametrów Trust Flow i Citation Flow (TR – obrazuje poziom zaufania do danej domeny, rośnie gdy wzrasta liczba zaufanych domen linkujących do danej domeny, CF jest wyższy, gdy wzrasta liczba linków przychodzących), Ahrefs posiłkuje się parametrami UR i DR (UR- url rating – pokazuje jak silny jest profil backlinkowy danego adresu URL w skali od 1-100, DR – rating domeny, wskazuje jak silny jest profil linkowy wybranej domeny również w skali od 1 do 100 – im wyższy DR, tym większą moc przekazują linki z danej domeny),
anchory, na które jest linkowana dana domena – bardzo cenna informacja, mówiąca wiele o tym, jaką strategię przyjęli konkurenci, na jakie frazy linkują, czy ich profil anchorów wygląda naturalnie,
przyrost linków i referujących domen w czasie,
lista referujących domen i konkretnych backlinków – jest to wisienka na torcie, pozwalająca nam dokładnie zobaczyć i wyśledzić linki przychodzące – na podstawie analizy konkurentów możemy znaleźć nowe miejsca, z których warto linkować do naszej domeny. Możemy również sprawdzić, jakie sposoby linkowania preferuje konkurencja, jak i mamy od razu podane parametry konkretnych linków. Warto dokładnie prześledzić wszystkie odnośniki do witryn klientów i odtworzyć w miarę możliwości najlepsze z nich również dla naszej domeny. Często dzięki tym narzędziom możemy znaleźć również strony zapleczowe konkurencji. Jednocześnie możemy ocenić, jak wiele pracy jeszcze musimy wykonać w zakresie linkbuildingu i jakie środki na niego przeznaczyć, aby zbliżyć się do lepiej rankujących konkurentów.

Analiza indeksacji konkurentów – w poszukiwaniu niszy

Audyt SEO konkurentów byłby niepełny bez dokładnego zbadania indeksacji konkurentów. Wspomniane już wyżej narzędzia Senuto lub Semstorm pozwolą nam na wygenerowanie całych arkuszy fraz kluczowych, pod jakie zindeksowane są witryny konkurencji. Otrzymamy informacje o danej frazie, jej liczbie wyszukiwań oraz pozycji konkurenta. Warto przebrnąć przez takie arkusze, dokładnie je przeanalizować i porównać z naszą listą fraz kluczowych. Może to być świetna inspiracja i sposób na znalezienie fraz kluczowych, na które jeszcze nie wpadliśmy, a które warto pozycjonować. Może się również okazać, że po takiej analizie zdecydujemy się na poszukanie niszowych fraz kluczowych, gdyż dojdziemy do wniosku, że przegonienie konkurentów na najbardziej obleganych frazach będzie niemożliwe nawet w przeciągu kilku lat.

Bez dobrego audytu działań SEO konkurencji działamy trochę po omacku i w oderwaniu od otoczenia biznesowego. Porządny i dokładnie przeprowadzony audyt konkurencji może nam otworzyć oczy na wiele kwestii, jak również pozwolić ocenić rentowność projektu i oszacować budżet, jaki musimy zainwestować, aby mieć szansę na wysokie pozycje. Może być również punktem wyjścia do gruntownego przemodelowania naszej strategii i obrania zupełnie innej ścieżki dotarcia do naszych klientów w wyszukiwarce.

O autorze:

Marta Smuga

W 4People odpowiedzialna za kontakt z nowymi potencjalnymi Klientami oraz opiekę nad prowadzeniem działań dla obecnych Klientów. Doradza w doborze najlepszych rozwiązań marketingu internetowego. Szczególnie zainteresowana analityką i doradztwem działań dla obszaru e-commerce oraz rozwiązaniami poprawiającymi UX witryn internetowych.

Komentarze