W tej telewizji nic nie ma!

5 napisany przez Adam Perz, 03 września 2015

To hasło pada często z moich ust, w momencie gdy przeskakuję z kanału na kanał bezskutecznie poszukując interesujących programów lub filmów. Gdy zastanowić się nad tym na dłużej, dochodzę do wniosku, że w telewizji oglądam jedynie sport i kilka razy w roku zdarzy mi się natrafić na dobry film. To chyba jednak kiepski wynik, biorąc pod uwagę liczbę kanałów telewizyjnych, która oscyluje w granicach setki.


Założę się, że nie jestem wyjątkiem i wielu z Was (czytelników) ma podobne odczucia. Mam świadomość, że statystyczny Polak, spędza nadal sporo czasu przed ekranem telewizora. W końcu milionowa oglądalność topowych programów nie bierze się z niczego. Poziomu tych programów nie będę komentował, bo jak komentować choćby nie tak dawno zakończony show ze znanymi (podobno) osobami, które skaczą do wody?

Spójrzmy na to z innej strony. Duża część widzów zapewne ogląda telewizję z przyzwyczajenia lub dlatego, że nie radzi sobie z nowymi technologiami. Sporo z nas szuka także innych zajęć, często nieco ambitniejszych.

Pewnie wśród waszych znajomych znajdą się osoby, które codziennie wieczorem zasiadają w fotelu, włączają telewizor i spędzają w jego towarzystwie kilka godzin. Tak naprawdę jednak okazuje się, że nie oglądają niczego konkretnego. Telewizor jest jest po prostu włączany, by w domu nie było cicho.

Znacie też pewnie wersję hardcorową – są domy, w których telewizor jest włączony od rana do późnego wieczora. Życie toczy się dla nich według ramówki poszczególnych stacji, a pięćdziesięciocalowy (lub mniejszy) przyjaciel traktowany jest wręcz jako pełnoprawny członek rodziny.

A jak często wam (świadomie) zdarza się oglądać jakiś film czy program? Czy jest jakiś program, na który czekacie?

Czy telewizor w dzisiejszych czasach nie jest już tylko rozrywką dla osób nie wymagających niczego od życia, nie ceniących swojego wolnego czasu i osób, które z takich czy innych powodów nie mogą korzystać z innych sposobów spędzania wolnego czasu?

Umarł król (tylko o tym jeszcze nie wie)

Dlaczego w czasach, gdy mamy setki kanałów telewizyjnych do dyspozycji, a na ścianach wiszą wspaniałe telewizory gwarantujące super jakość, odchodzimy od telewizji?

Oczywiście mam tutaj na myśli młodsze pokolenia, wychowane w dobie kultu internetu oraz osoby w dowolnym wieku, które dobrze radzą sobie z obsługą komputera.

Odpowiedź wydaje się banalnie prosta – bo telewizja tradycyjna tak naprawdę jest martwa. Pochodzi przecież z dawnej epoki i nie ma racji bytu w dłuższej perspektywie czasu. Wielu przedstawicieli “tradycyjnych” mediów wciąż nie zdaje sobie sprawy z tego, czym jest internet i jaki potencjał ze sobą niesie. Już mało kto ma wątpliwości co do tego, że to właśnie on zastąpi w przyszłości takie media jak telewizja, radio czy prasa. Ci, którzy tego nie dostrzegają odejdą w cień zapomnienia.

chess-442542_1280

Jesteśmy nauczeni zachowań internetowych – chcemy wszystkiego tu i teraz, nie chcemy czekać np. przez cały tydzień na wywiad, film czy kolejny odcinek serialu.

Poniżej przedstawiam kilka argumentów na poparcie mojej tezy. Argumentów, które świadczą o zwycięstwie internetu nad telewizją – w niedalekiej przyszłości. Jeśli chcesz ze swoim przekazem reklamowym docierać do grupy dzisiejszych 20, 30 czy 40-latków, to powinieneś wykorzystać do tego nowoczesne kanały! Jeśli sam byś chciał produkować treści, zapomnij o telewizji, kieruj swoje kroku ku internetowi.

W dalszej części skupię się tylko i wyłącznie na treściach video, bo to do nich może odnosić się tradycyjna telewizja.

Czas…

Pokolenie dzisiejszych trzydziestolatków jest wychowane na internecie, w którym przyzwyczajeni są do tego, że oglądają treści w momencie, w którym mają na to ochotę. Nie muszą czekać do 1 w nocy, by obejrzeć np. interesujący film lub też odwrotnie, mogą w środku nocy oglądać ulubiony kanał na YouTube czy ulubiony serial na kanałach VOD.

W tradycyjnej telewizji jest to nie do przejścia.

hourglass-620397_1280

…i miejsce

Do treści video w internecie możemy mieć dostęp praktycznie wszędzie. Jedyne czego potrzebujemy to dostęp do internetu i spory limit transferu. Zarówno z jednym i drugim sprawa w Polsce wygląda coraz lepiej. Dojeżdżasz codziennie do pracy 40 minut? Może warto wykorzystać ten czas na oglądanie ulubionych kanałów na YouTube lub wykładów na Ted.com? Przemyśl to!

Pieniądze

Większość treści w internecie jest darmowa. Ta, do której dostęp jest płatny, często daje nam możliwość płacenia tylko za materiały, które nas interesują. Pisząc “darmowa” mam na myśli to, że autorzy utrzymują się z reklam. Tutaj istotną kwestią jest by nie korzystać z oprogramowania blokującego je.

Warto wspomnieć też, że stacjom telewizyjnym produkcja treści opłaca się dopiero po osiągnięciu pewnego (zazwyczaj wysokiego) poziomu oglądalności. W internecie, ze względu na niski koszt produkcji (czasami ograniczający się do kamery i mikrofonu), możemy produkować treść praktycznie bez ponoszenia większych kosztów.

Oczywiście nie brakuje w pełni profesjonalnych treści, których produkcja generuje znaczne koszty, ale poza nimi, każdy może produkować materiały praktycznie bez kosztów i dzielić się nimi z całym światem.

Treści, głupcze!

Na kanały YouTube co minutę wrzucane są setki godzin materiałów video. Pewnie wiele z nich nie jest wartych naszej uwagi, ale ich mnogość sprawia, że każdy znajdzie coś dla siebie!

Przykład:

Wyobrażacie sobie w stacji telewizyjnej program poświęcony np. piwu? Jaka stacja zdecydowała by się produkować program o takiej tematyce? Jak często by się ukazywał, czy może mielibyśmy do niego dostęp raz w tygodniu o 1 w nocy? Czy musielibyśmy dokupić dodatkowy pakiet kanałów do naszej kablówki?

Jak w analogicznym przypadku wygląda sytuacja w internecie? Takich kanałów jest mnóstwo! Chyba najpopularniejszym na Polskim YouTube jest kanał, który prowadzi Tomasz Kopyra (sprawdź jego kanał).

Screenshot_2

 

Źródło: https://www.youtube.com/user/kopyr79

Materiały są wrzucane kilka razy w tygodniu, która stacja daje takie możliwości? Masz ochotę napić się dobrego piwa? Możesz od razu zobaczyć co sądzi o nim specjalista lub posłuchać recenzji i robić zakupy. Po degustacji ty także możesz podzielić się w komentarzu swoją opinią.

Dodam, że takich kanałów w innych językach jest kilkadziesiąt. Dlatego też jeśli interesujesz się piwem – z pewnością znajdziesz mnóstwo filmów dodawanych co kilka dni. W efekcie masz tyle materiałów do dyspozycji, że pewnie nie starczy ci czasu by je wszystkie obejrzeć. Weź pod uwagę, że to niszowy temat! Pomyśl ile video znajdziesz np. o sporcie czy grach.

Chcesz wiedzieć w jaki sposób przyciąć drzewko owocowe, zrobić makijaż na imprezę? Uwierz mi, na pewno na znajdziesz odpowiedź na YouTube.

Materiał telewizyjny przygotowywany jest dla ogółu – grupa odbiorców musi być liczna i z pewnością większa aniżeli dla kanału na YouTube.

Interakcja

To razem z treścią najważniejszy argument przemawiający za internetem i takimi platformami jak YouTube czy Twitch. Możliwość wymiany poglądów bezpośrednio z autorem, polemika czy możliwość dyskusji z innymi “widzami”.

Bez tytułu

Źródło: twitch.com

We wspomnianym Twitchu, służącym do streamowania gier, można na bieżąco dyskutować na czacie z innymi oglądającymi lub z autorem kanału. Dodatkowo, możemy również wspomóc finansowo konkretnych twórców przesyłając im dotacje i to na żywo! Często takie dotacje oscylują w granicach kilku dolarów, ale zdarzają się i jednorazowe sięgające kilkunastu tysięcy dolarów.

Dla wielu niszowych autorów, to swego rodzaju dodatkowe kieszonkowe i motywacja do dalszej pracy. Dla części z nich to sposób na utrzymanie się, a nawet budowanie niemałego majątku.

Czy tak może wyglądać finansowanie niszowych programów w przyszłości? Dlaczego nie!

Reklama na YouTube

Wykorzystaj to! Jeśli chcesz dotrzeć do swojej grupy docelowej to zamiast inwestować w tradycyjne media, zainwestuj w reklamę na YouTube lub innych serwisach! Jest to kierunek, w którym podąża coraz więcej firm chcących dotrzeć najatrakcyjniejszych grup docelowych!

Warto też wiedzieć, że dzięki niewielkiej konkurencji, koszt takiej reklamy jest naprawdę niski – nawet w porównaniu do innych reklam online! Jeśli chcesz więc wyprzedzić konkurencję, nie czekaj tylko działaj!

Rewolucja trwa

Serwisów do dzielenia się materiałami video jest coraz więcej – można robić to na żywo lub nie. Najpopularniejszy jest oczywiście YouTube, na którym są już teraz niektóre polskie kanały posiadające powyżej 1 mln subskrybentów! Istnieje też cała masa serwisów VOD, które są dobrze znane polskim internautom. Na pewno też polski rynek rozrusza wejście Netflixa, które ma nastąpić niebawem.

Screenshot_1

Źródło: youtube.com

Mamy nieograniczony dostęp do dopasowanych dla nas treści, o dowolnej porze i w dowolnym miejscu. Jestem pewien, że już za parę lat będzie to standardem dla większości społeczeństwa. Sam już teraz częściej sięgam po telefon komórkowy (połączony z chromecastem) niż po pilota.

Warto też sprawdzić inne platformy:

  • gamingowe – Twitch.tv (mój faworyt), Gaming.youtube.com, Hitbox.tv, Azubu.tv
  • tradycyjne – YouTube, Dailymotion, Vimeo

Warto także szukać innych stron z materiałami video. Szczególnie, że wiele z nich ma pełno arcyciekawej treści np. Ted.com czy 99u.com

A jak to jest w twoim przypadku? Czy video w sieci zastąpiło już tradycyjną telewizję?

O autorze:

Adam Perz

Współwłaściciel agencji 4People, Dyrektor ds. Sprzedaży i Marketingu. Do jego głównych obszarów odpowiedzialności należy pozyskiwanie nowych i obsługa dotychczasowych klientów. Zajmuje się także nadzorowaniem działań marketingowych agencji. Fan piłki nożnej i e-sportu. Biegacz: bierze udział w imprezach sportowych, w tym maratonach.

Komentarze

  • A jak to jest w twoim przypadku? Czy video w sieci zastąpiło już tradycyjną telewizję?

    A cóż w tej sieci jest w temacie video aby zastąpić telewizję? Tu i tu słabo. Tu i tu da się coś oglądać ale nie za wiele tego. O ile nie gustujemy w chłamie.

    Różnica jedynie, że do telewizji jest rozpiska co/gdzie a w sieci trzeba samodzielnie wyszukać.

    • Adam Perz

      Na początek: dzięki za komentarz!
      Mogę się zgodzić z Tobą tylko po części. Dobrze wiem, że zarówno w
      sieci jak i w tv jest sporo (jak to zostało ujęte) chłamu. Patrzę
      jednak nieco przychylniejszym okiem na kanały internetowe – jak
      się dobrze poszuka, to można znaleźć coś odpowiedniego dla siebie
      (serial, film, relacje,kanał na yt, etc.)Pozdrawiam!

      • Chyba większość przychylniej spogląda na internety bo raz, że „pod ręką” a dwa, że jak już coś ciekawego dla siebie dorwiesz, to nie masz co chwilę bloku reklamowego z tabletkami na swędzenie ;-))) A jak ma się tv wpięty do neta to i na nim mogą dominować onlineowe usługi wideo.

        Ale tak jak napisałeś, „jak się dobrze poszuka” a na to trzeba mieć czas. Niestety większość jak rzuci wpisem z czymś do oglądnięcia albo kanałami na YouTube to celuje w jakby to ładniej ująć „niewymagającą” publikę.

        Ja osobiście najczęściej jak mam czas i nic lepszego w planach to albo rodzina discovery albo bbc brit (obecnie powtarzają top gear i dragons deal, fajny też ten program o złodziejaszkach i przekrętach i jak się przed nimi ustrzec/zmniejszyć ryzyko). Alekino+ z kolei lubi od czasu do czasu rzucić serią filmów, które nie miały big budżetu reklamowego a których oglądnięcie to nie stracony czas, także też od czasu do czasu jest co oglądać. Inne materiały na TV to z VOD.

        Co do kanałów na YouTube nie mówię nie ale nie mógłbym się przesiąść na nie. Nie ma co naginać rzeczywistości, przeważnie to siedzi „Kowalski” przed kamerką i nawija. Także wolę standardową formę – zdjęcia, prezentacje, nagrania wideo i narrację.

        Jeżeli sięgam na internet aby coś obejrzeć to jest to VOD najczęściej a w sumie to głównie.

        • Adam Perz

          „…obecnie powtarzają top gear”. No właśnie, w „tradycyjnej” TV pozostały tylko powtórki ;)

          • Akurat powtarzanie Top Gear na plus dla mnie bo nie oglądałem wszystkich odcinków i nie od początku więc akurat okazja nadrobienia zaległości. Także nie wszystkie powtórki są beee.

Marketing dla ludzi
Zapisz się do newslettera!
Zdobywaj wiedzę! Co dwa tygodnie otrzymasz najciekawsze artykuły na swoją skrzynkę e-mail!
...i dołącz do ponad 600 subskrybentów!