Poznaj swoich fanów, angażuj i sprzedawaj!

3 napisany przez Aleksandra Pieron, 17 marca 2015

Prowadzenie profilu firmowego na facebooku to dbanie o swój wizerunek, obsługę klienta czy może bezpośrednia sprzedaż? Jak połączyć te elementy i w końcu zachęcić naszych fanów do zakupów?

Każdy chciałby sprzedawać na facebooku. Jednym się to udaje, drugim niekoniecznie. Czy jest jakaś reguła, od której to zależy? Na pewno nie można zapominać o tym, że szansę na zachęcenie naszych fanów do zakupów – mamy już bezpośrednio na swoim profilu. Wystarczy odrobina wysiłku w postaci odpowiedniego podejścia i … oczywiście kontentu. Dziś przedstawię Wam drogę, która może poprowadzić Was do zwiększania sprzedaży!

Wizerunek i obsługa klienta

Dobry wizerunek chce mieć każdy, ale nie każdy go ma. Duże marki zdecydowanie mogą poszaleć w social media i skupić się na działaniach mających na celu zaskarbienia sobie uwagę użytkownika. Zabawiają, rozśmieszają, grają na emocjach, rozmawiają i robią wszystko, by on po prostu przy nich został. Czy sprzedają? Niekoniecznie. To nie jest ich główny cel w tej komunikacji. Duże marki poszukują lojalnych i oddanych fanów, społeczności, która za nimi w ogień pójdzie i obroni w chwilach kryzysu. Chodzi o długoterminową relacje, a nie krótką jednorazową transakcje. Mniejsze firmy, by ich biznes okazał się rentowny, muszą poznać i wykorzystać wszystkie tajniki sprzedaży na facebooku.

Obsługa klienta. Zastanawiasz się dlaczego w ogóle o niej piszę? Przecież to kategoryczny obowiązek każdej marki na Facebooku! Ano, prawda. A wspominam, ponieważ nie każdy jeszcze o tym wie (o dziwo!). Reakcja, odpowiednie podejście do klienta, schludna i trafna odpowiedź to podstawowa droga do sukcesu. Czy kładziemy nacisk na wizerunek czy na sprzedaż, bez odpowiedniej obsługi klienta, daleko nie zajdziemy.

Poznaj swoich fanów

Ekspedientka w sklepie, podczas sprzedaży czy standardowej pomocy w doborze produktów, bez problemu może przyjrzeć się swoim klientom. Na podstawie wyglądu i zachowania, może sprecyzować wiek, zainteresowanie, status społeczny itp. Jeśli ma ochotę – zapyta o zdrowie, rodzinę, plany na przyszość. Jeżeli Pani Maria do sklepu przychodzi po raz 25, ekspedientka już wie, co w poniedziałek ma jej z lodówki podać, a w piątek ile spakować bułek. Po 35 razach, ekspedientka Panią Marię traktuje już jak znajomą. Przywita się na ulicy, złoży życzenia świąteczne, zapyta co u córek słychać.

Przeniesienie sprzedaży na karty Facebooja wiąże się z tym, że musimy nadrobić to, co uniemożliwia nam na wstępnie poznanie klienta. Pytamy, odpowiadamy, interesujemy się, chcemy poznać każdego naszego fana z osobna. Po co? Po to, że jak my przywiążemy się do nich, to oni prawdopodobnie też do nas. Prosta reguła wzajemności. Jeśli chcemy z kimś rozmawiać na naszym profilu – musimy pokazać, że naprawdę tego chcemy.

Angażuj i sprzedawaj!

Z zaangażowaniem to jest tak, że jak go nie ma to bardzo boli, a jak jest, to się go nie docenia. Jeżeli Twoja obsługa klienta będzie bez zastrzeżeń, to z zaangażowaniem problemu być nie powinno. Jak angażować? Ano..w prosty sposób!

1. Dbaj o zdjęcia i filmy
Od zawsze wiadomo, że kobiety kupują oczami! Sama prawda! Przedstawienie produktu na zdjęciu to połowa sukcesu. Zaciekaw zdjęciem, tak by użytkownik zechciał przeczytać opis i … koniecznie kliknął w link, który umieścimy. Zdjęcie to pierwszy krok, który może wzbudzić zainteresowanie. Jeżeli decydujemy się na publikacje filmu (które rzekomo są obecnie bardziej faworyzowane przez Facebooka), to pamiętajmy by dobrać do niego odpowiedni kadr/zdjęcie oraz opis. Wszystko ma wyglądać ładnie, ponieważ nikt nielubi brzydkich rzeczy.

2. Dbaj o kontent
Nikt nie lubi również czytać długich tekstów. Nikt w ogóle nie ma czasu na czytanie na facebooku. Wpisów mnóstwo, czasu mało. Krótkie, ciekawe, zachęcające zdania z pewnością pomogą Ci rozkręcić komunikacje na swoim LikePage. Zadawaj proste pytania, rozśmieszaj, żartuj, wzbudź zainteresowanie ciekawostką, podziel się wiedzą i udzielaj porad… Sposób zaangażowania jest mnóstwo i wiele zależy od branży. Warto w tym temacie podpatrywać jak radzi sobie konkurencja i uczyć się od ich, jeżeli robią to dobrze. Może Twoich fanów zainteresują stare zdjęcia firmy, produktów czy miasta? Może cykl wiedzy “Czy wiesz, że…?” bedzie strzałem w dziesiątkę? Zastanów się, czego Ty byś chciał się dowiedzieć, gdybyś był fanem swojej marki.

4. Dbaj o porę
Zawsze pisz wtedy, kiedy Twoi użytkownicy są na Twojej stronie. Nikt nie lubi pisać do ściany. Możesz to na bieżąco monitorowąc w statystykach na Facebooku, lub za pomocą narzędzia do analizy działań Facebookowych – Sotrendera. Publikując posty wtedy, kiedy Twoi fani są najaktywniejsi, możesz liczyć na bardziej wartościowy i większy odzew.

5. Dbaj o zasięg
Nie da się ukryć, że Facebook obcina zasięg jak tylko może. Ciężko, bardzo ciężko jest prowadzić profil bez wsparcia reklam w postaci promowania postów. Trzeba liczyć się z tym, że za darmo umarło. Czasem wystarczy parę złotych, by zasięg dotarcia postu zwięszył się kilkukrotnie. Pamiętaj tutaj, że bardziej korzystne jest promowanie wpisów za pomocą Menedżera Reklam, aniżeli z przycisku “Promuj wpis”, umieszczonego pod twoim postem. Dlaczego? Chciażby dlatego, że możemy szczegółowo określić grupę docelową, która ma go zobaczyć.

6. A może odrobina kontrowersji?
Czasem marki na Facebooku lubią publikować kontrowersyjne wpisy. Na pewno są one nośne, ale czy realizują nasz zamierzony cel? To już kwestia indywidualna. No i pytanie, czy były w ogóle zamierzone :)

wazelina

7. Real Time Marketing
To rodzaj kontentu, który zawsze się sprawdza. Marki przeganiają się w oryginalności i kreatywności, warto do nich dołączyć i stworzyć coś naprawdę interesującego!
Więcej na ten temat pisał Michał, do którego zapraszam – http://marketingdlaludzi.pl/real-time-marketing-spontan-zaplanowany/

Sprzedawaj!

Jeżeli odpowiednio zadbasz o obsługę klienta, zaangażowanie, to ze sprzedażą też problemu nie powinno być. W jaki sposób? Ano w taki, że odpowiednio skonstruowany wpis powinien w tym przypadku wzbudzić takie  zainteresowanie, by skierować użykownika w magiczny link, który przeniesie go do królestwa naszych produktów.

8. Zadbaj o CTA!

Wezwanie do działania w poście

Odpowiednie wezwanie do działania to połowa sukcesu. Jeśli mamy ładne zdjęcie, ciekawy opis, to nie możemy tego nie wykorzystać. Link z odpowiednim hasłem typ “Nie wierzysz? Sprawdź ___”, “Zobacz więcej na____” itp. sprawią, że użytkownik kliknie i wejdzie dodatkowo na naszą stronę. Musi wiedzieć co na niej może znaleźć. Jeśli prowadzimy profil z apteką internetową i piszemy o właściwościach zielonego jęczmienia, to rzeczą konieczną jest dodanie w treści linka, prowadzącego do produktów w naszej aptece z tym składnikiem.

Wezwanie do działania na stronie

Od jakiegoś czasu dostępne jest umieszczenie przycisku z wezwaniem do działania na każdej stronie. Jest to nowa forma dodatkowej promocji i kontaktu z klientem. Umieszczony jest na CoverPhoto obok przycisku “Lubię to”. Jakie przyciski są do wyboru?

  • Zarezerwuj
  • Skontaktuj się z nami
  • Użyj aplikacji
  • Zagraj w grę
  • Kup teraz
  • Rejestracja
  • Zobacz film

Do wybranego przycisku dopisujemy witrynę internetowa, do której ma on kierować. W tej kwestii Facebook pomyślał również o użytkownikach mobilnych. Wyniki klilknięć w nasze wezwanie do działania, możemy na bieżąco monitorować. Znajdują się one w statystykach po prawej stronie. Ze swojego doświadczenia powiemy, że ludzie chętnie w nie klikają!

wezwanie

Odpowiednie prowadzenie profilu może zwiększyć sprzedaż naszych produktów. Testowałam to na wiele sposobów, dlatego zachęcam jak najbardziej do wysiłku przy tych działaniach.

Pamiętajcie o zasadzie AIDA – przyciągnijcie uwagę odbiorcy zdjęciem/filmem, zainteresujcie opisem, wzbudźcie potrzebę posiadania produktu całokształtem i … przekonajcie go do zakupu!

Komentarze

  • Gajewski

    na jednej z moich stron nie ma przycisku „utwórz wezwanie do działania”. Czy ktoś wie dlaczego ?

    • Aleksandra

      Witaj, przycisk dalej jest niewidoczny? Być może to po prostu kwestia czasu, w końcu to dosyć nowe narzędzie promocji, a z FB zawsze jest tak, że część osób szybciej ma wdrażane zmiany, a niektóre później.

      • Gajewski

        Dalej niewidoczny. Dziwne, że na innych stronach (zakładanych nawet niedawno) przycisk jest a na jednej „starszej” nie ma

Marketing dla ludzi
Zapisz się do newslettera!
Zdobywaj wiedzę! Co dwa tygodnie otrzymasz najciekawsze artykuły na swoją skrzynkę e-mail!
...i dołącz do ponad 600 subskrybentów!
Marketing dla ludzi
Bądź na bieżąco!
Zapisz się do naszego newslettera. To nic nie kosztuje, a istnieją dowody Amerykańskich naukowców, że to się opłaca!