Zmiany na Facebooku – przejmować się czy ignorować?

0 napisany przez Magdalena Krempel, 14 lipca 2015

W gorącym okresie wakacyjnym, Facebook wprowadza kolejne zmiany! Czy będą one miały realny wpływ na użytkowników? Czy szykuje się następna rewolucja w social mediach? A może wszystkie te szumne zapowiedzi okażą się tylko nieistotną i niezauważalną zmianą? Sprawdziliśmy!


Wprowadzone przez Facebooka zmiany dotyczą nie tylko tego, co będzie pojawiało się na naszych osiach czasu, ale także rozliczenia reklam w systemie Facebook Ads.

Jakie zmiany będziemy mogli zauważyć na wallu?

Najpopularniejszy serwis społecznościowy chce dać każdemu z nas odrobinę kontroli nad treściami, które pojawiają się na osiach czasu. Czy na pewno?

Zakładając konto na Facebooku, dopiero gromadzimy znajomych, wyrażamy zainteresowanie różnymi aktywnościami, przejawiamy sympatię do marek np.: odzieżowych, meblowych etc. W ten sposób budujemy swoją… tablicę. To od tego zależy content, który będzie pojawiał się w topie naszych aktualności. Później jest już coraz trudniej. Znasz tę sytuację, kiedy masz ogromne grono znajomych i co rusz lajkujesz nowe strony znanych marek lub takie, które dostarczają ci popularnego lolcontentu? Wtedy właśnie wall staje się zbiorem nieco przypadkowych informacji, którymi niekoniecznie jesteśmy zainteresowani. Niektóre polubione przez nas fanpage (właściwie facebook page) publikują content nawet kilkanaście razy dziennie! W ten sposób mogą zdominować nasze aktualności i po dłuższym czasie – zmęczyć nas swoimi treściami.

Narzekania użytkowników na informacyjny chaos, dotarły także do specjalistów od Facebooka. Rozpoczęła się praca nad personalizowaniem treści, które dopasowywane byłyby na podstawie naszego zaangażowania i podejmowanych interakcji z wybranymi znajomymi lub profilami. W ten sposób, nie docierały do nas informacje o wielu znajomych, którym nie lajkowaliśmy zdjęć czy nie komentowaliśmy statusów. Zysk był jedynie pozorny, choć dawał użytkownikom poczucie, że mają realny wpływ na treści pojawiające się w aktualnościach.

aktualności_na_wallu

Wszystko ma zmienić się teraz – władza trafia w ręce facebookowicza! Pomyśl sobie, że od teraz możesz ustawić pożądane oraz niepożądane komunikaty tworzone przez znajomych oraz polubione strony. W ten sposób stworzona zostanie hierarchia wpisów i to te pożądane pojawiają się w aktualnościach u góry. Ta nowa funkcja nazwana szumnie „See First” i… Nie jest obecnie dla wszystkich. Póki co, cieszyć mogą się nią jedynie osoby posiadające urządzenia z systemem iOS. Wielkie zapowiedzi skończyły się na razie na samych zapowiedziach.

Facebook lubi obiecywać, szczególnie jeśli ma w tym interes – a ma! Im więcej wiedzą o nas ludzie Zuckerberga, tym łatwiej będą mogli stymulować nas pod kątem sprzedaży – wzrośnie między innymi personalizacja reklam. Czy to wyjdzie nam na dobre? We will see (first).

Jakie zmiany w reklamach na Facebooku?

Zmiany zawsze budzą zainteresowanie, ale także niepokój. Już nieraz Facebook wprowadzał modyfikacje, które nie wszystkim reklamodawcom wychodziły na dobre. Tym razem zmienia się sposób obliczania współczynnika CPC (cost per click), który nakierowany będzie na… optymalizację. Dla przykładu, jeśli kampania będzie prowadzona z celem przejścia na stronę główną danego serwisu, to tylko za takie kliki zapłacimy. Do tej pory współczynnik CPC obliczany był na podstawie wszystkich akcji wykonywanych przez użytkownika w ramach reklamy – polubienia, komentarze, kliknięcia w buttony z CTA. Ta opcja pozostanie oczywiście w kampaniach nakierowanych na polubienia strony – nie musimy martwić się na zapas! Za wspomniane zmiany na pewno podziękuje reklamodawcom ich budżet. Nie od razu Kraków zbudowano, dlatego też z udogodnień korzystać mogą osoby wykorzystujące Ads API lub zakupujące reklamy przez Facebook Marketing Partners. Do Power Editora i Ads Managera opcje te trafią już w sierpniu.

facebook-ads

Czy zmiany będą kolejną rewolucją w social mediach?

Rewolucji na razie nie można prognozować. Zmiany póki co obejmują użytkowników wybranych systemów operacyjnych oraz aplikacji, a do powszechnego użytku wejdą dopiero za jakiś czas. Ciesząc się z modyfikacji, które serwuje nam Facebook, nie zapominajmy o najważniejszym – to sam serwis społecznościowy ma na tym najwięcej zyskiwać. Zmiany w segregowaniu treści mogą nam dać pozorną kontrolę nad pożądanymi treściami, jednak nie będą miały ogromnego znaczenia dla przeciętnego użytkownika. A co ze zmianami w reklamach? Te na pewno będą działały na korzyść reklamodawców, których budżet będzie przeznaczany na faktyczny cel kampanii – np.: płatność za przekierowanie na konkretną stronę docelową lub instalacja aplikacji. Wszystkie dodatkowe aktywności, jak polubienie strony lub skomentowanie reklamy, nie będą miały już takiego znaczenia.

Personalizowany content, coraz większa wiedza o użytkownikach, możliwość jeszcze precyzyjniejszego dopasowania reklam do odbiorców – to wszystko zwiększy skuteczność działań, ale czy finalnie nie zirytuje użytkowników? Przekonamy się już wkrótce! Do zmian jednak warto podchodzić ze zdrowym dystansem, ale na pewno ich nie ignorować, by nie przegapić czegoś naprawdę rewolucyjnego w przyszłości.

O autorze:

Magdalena Krempel

Jako Content & Social Media Manager dba o to, co publikowane jest w kanałach komunikacji. Przygotowuje strategie działań w social mediach, tworzy angażujący content i prowadzi efektywne kampanie reklamowe. Najczęściej działa na Facebooku i Twitterze.

Komentarze

Marketing dla ludzi
Zapisz się do newslettera!
Zdobywaj wiedzę! Co dwa tygodnie otrzymasz najciekawsze artykuły na swoją skrzynkę e-mail!
...i dołącz do ponad 600 subskrybentów!